comment 0

Mimozami

Na obiad podano kaszę gryczaną z gulaszem i ogórkiem kiszonym. Na deser imbryczek białej herbaty, gorącej. Musiałabym się zastanowić, kiedy ostatni raz piłam gorącą herbatę. Przez całe lato i towarzyszące mu upały piłam herbatę mrożoną cold brew lub z z zamrażarki.

Zaczęło padać wczoraj wieczorem i pada bez przerwy aż do teraz. To żadne nadzwyczajne zjawisko, jak można się zewsząd dowiedzieć od meteorologów, którzy pewnie cieszą się w dzisiejszych czasach ocieplenia klimatu pewną prominencją. Z takim wytęsknieniem czekaliśmy na deszcz, że teraz przy byle kapuśniaczku zastanawiamy się chyba czy już odwołali to globalne ocieplenie.

Przypomniało mi się, że nie skończyłam czytać “Mistrza i Małgorzaty” rok temu, a to moja coroczna książka jesienno-zimowa. Zaczęłam ją czytać we wrześniu ubiegłego roku, ale nie wytrwałam, może zrobię w tym roku drugie podejście.
Read More

Mia

Wstałam dziś wcześnie, przy sobocie. Specjalnie nastawiłam sobie budzik na 6, żeby sobie posiedzieć w dużym pokoju. Mniej więcej o tej godzinie, a nawet wcześniej, wpada tu wschodzące słońce. Nasz budynek leży przy głównej arterii komunikacyjnej, a słońce wlewa się do pokoju jakby bokiem. Dla… Read More

Co po studiach

Po oddaniu pracy magisterskiej nie bardzo wiem, co ze sobą zrobić. Nagle mam popołudnia, wieczory i weekendy tylko dla siebie. Czuję niemalże pod skórą jak rysuje się pewna granica oddzielająca mnie od innych studentów. Budynki uniwersytetu rozrzucone są po całym mieście, więc chcąc nie chcąc… Read More

W wieku dwudziestu siedmiu lat

Urodziny mam czternastego listopada. I właściwie nigdy nie wiem, ile mam lat. Skoro nowy rok zaczyna się pierwszego stycznia, to i przybywa nam wtedy dodatkowy rok życia, czyż nie? 2019 minus 1991 równa się 28, więc tyle mam lat od nieco ponad miesiąca. Ale skoro… Read More