comment 0

#2

Patrzę za okno i stwierdzam, że już mogę to powiedzieć: Jest wiosna.
Jak co roku jest wiosna i wszelkiego rodzaju kolorowe magazyny każą nam przyodziewać siebie i najbliższe otoczenie w jak najjaksrawsze kolory, w makijażu przesadzać z żółtym eyelinerem i najlepiej pocierać poliki burakami, aby uzyskać najcudowniejszy odcień różu na świecie.
Z miliona propozycji makijażowych, ze wszystkich kolorów cieni i eyelinerów, najbardziej podoba mi się wiosenny look od Prady (jak obok).
Właściwie wszystko mu się to podoba, zmniejszyłabym tylko ilość tego czarnego cienia, bo, co jak co, ale chodzę do szkoły, a to raczej na wieczór, a z resztą mi nieładnie z takimi oczami a’la panda, powiedziałabym, więc czerni używam naprawdę minimalnie w makijażu, wolę brązy.
Najlepszą nowością w makijażu jest zaznaczanie na złoto łuku kupidyna. (Łuk kupidyna to ta część ust zaraz pod nosem). Nawet dzisiaj na historii Ola bierze złoty długopis i macha do mnie z drugiego końca klasy: “Gośka, dawaj robimy Pradkę!” Fajny jest też złoty cień w kąciku oka. Moim zdaniem złoto powinno być nową bielą! Nawet opaska na włosach jest cudowna, bo mnie osobiście naprawdę nic bardziej nie denerwuje od mojej długo zapuszczanej grzywki lecącej mi na oczy, gdy wieje wiatr, a wiatr wieje zawsze!

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s