comment 0

#28

Hello everyone, jak to się mówi na zachodzie, prawda.

Zaczęłam ten cudowny niedzielny dzionek od depilacji, gdyż mech pokrywający moje ciało wkurwiał mnie niemiłosiernie.

Dzisiaj mam głodówkę. W mojej dzisiejszej diecie królują same ciecze, postaram się z ograniczoną ilością tłuszczu. Znaczy ten… Cukru! Nie żebym się już odchudzała do bikini albo inne tego typu głupoty. I’m happy with my body, ale po prostu źle się czuję z tym wiecznie zapełnionym żołądkiem. Wolne dni mi generalnie nie sprzyjają, bo wtedy mogę jeść, kiedy mam ochotę, a w szkole mam co robić i na jedzenie często gęsto nie mam czasu.

Obcięłam sobie grzywkę, bo stwierdziłam, że przecież jest wiosna, a poza tym nie będę chodzić całe zycie w długiej grzywie założonej za ucho. Strzyżę się sama, a co.

Spędziłam wczoraj pół dnia na kąpaniu się w morzu zdjęć ilustrujących najnowsze trendy. A teraz truję mojej mamie dupie, czy naprawdę nie ma żadnych ciuchów w stylu hipisowskim. Korzystam z szafy mojej mamy i babci, fajnie, wiem.

Jak fajnie, że już idziemy do szkoły.

Aż dwie osoby u mnie na gadu mają opis: “Have a nice day, bitches”. No to have a nice day, no Boże.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s