comment 0

#53

Właśnie przy *czajnik piszczy, idę sobie zrobić capuccino – stałam się jakąś capuccino lover, ja nie wiem ;d* szłam ze szkoły i… no właśnie, zrobiłam sobie kawę, bez czego absolutnie nie podłączam się do Internetu :))

Jestem, jak to mówią na zachodzie, relieved.
Bo przyszedł maj, mimo że dzisiaj dopiero 23 kwietnia.
W szkole średniej maj oznacza jedno: matury.
Dla jednych to matury, a dla innych rozciągnięte długie weekendy z czterech do sześciu dni.
I jak tu nie być szczęśliwym w high school? ;))

Gorący okres sprawdzianów się zakończył, mam zamiar spędzać wieczory na rekreacyjnych spacerach połączonych z leniwym programem fitnessowym, co oznacza mniej więcej tyle, że będę ubrana w dresy wychodzić z domu i czasem machnę ręką lub nogą).

Co będę dzisiaj robić:
*paznokcie – od wczorajszego samoopalania zrobiły mi się żółte skórki
*uczyć się na sprawdzian z angielskiego, ale nie mam zamiaru ślęczeć nad książkę, wychodzę na spacer z książką pod pachą
*poprasuję, żeby sprawić przyjemność mojej mamie, ale boję się, że znowu spalę dywan…
*muszę napisać jednego bardzo ważnego mejla
*pedicure, o!

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s