comment 1

#96; 9 dzień wakacji – vacation day 9

Eghmmm.
Eghmhm.
Eeeeghm.

Im krócej śpię, tym bardziej się sobie podobam.
Wstałam nie tak dawno, po jakichś siedmiu godzinach snu, co na mój rozregulowany zegar biologiczny definitely za mało. Na nogi postawiły mnie letnie strumienie prysznica wydobywające się z mojej słuchawki prysznicowej z zielonym niemiłosiernie uderzające moje, proszę ja was, barki.
Gdy miałam ten idiotyczny turban z ręcznika na głowie, doszłam do wniosku, że w zasadzie się sobie podobam. Podoba mi się kolor moich oczu, moje zaróżowione policzki i to że nareszcie odżywka mi się raczyła dobrze nałożyć. Więc postanowiłam spać od pięciu do siedmiu godzin dziennie, żeby, wiecie… MIEć ZARóżOWIONE PO, prawda, LICZKI.

Miałam zamiar tutaj opisać wczorajszy dzień, ale
1. nie chce mi się
2. dwóm osobom, które czytają i rozumieją tego bloga i tak to opowiem, jedna była, prawda, naocznym świadkiem -> pozdro 600
3. nie zaliczam to do przeżyć mojego życia, więc wolę zmarnować prąd na oglądanie filmików użytkownika Catalina90sna YouTubie, bo ma tak zajebiste wywiady i inne rzeczy, z których ja widziałam do tej pory 20 sekund i byłam obsrana nie wiem pokąd, a ona ma je w postaci 40 minut.

Generalnie zaraz spadam do pracy i czuję, że zaczynam brzmieć jak głupie dzieci z Photoblogiem, które “mają fajnie”.
Całować mnie w tyłek i tak możecie.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

1 Comment so far

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s