comment 0

#104; 25 dzień wakacji – vacation day 25; Foo Fighters – Exhausted

Utwórz nowy post.

Jest po jedenastej i właśnie powinnam zacząć się trochę podrasowywać przed wyjściem z domu.

Strata czasu, ale ostatnio ustanowiłam sobie jakieś takie postanowienie i zaczęłam sobie układać włosy, kupiłam lepszy szampon, maluję się i nawet się staram, psikam się nawet perfumami, które do tej pory leżały w heart-shaped box na szafie, schowane przed J. dwukropek de

I came dzisiaj to conclusion, która ucieszyła mnie i moje jajniki – tak się wyrażę.

W moim miejscu pracy, zapełnionym kobietami przez duże „k” ze związanymi włosami, trójką dzieci i zasiłkiem parorodzinnym, mężczyźni wymiękają tak szybko jak… no nie wiem, po prostu szybko wymiękają.

Taki najbliższy mnie akurat przykład; na zmywaku są dwie osoby na zmianę. Jedna osoba to pani Małgosia, drugi to pan Tadeusz, który co 5 minut zadawał mi głupie pytania, typu do jakiej chodzę szkoły i czy jestem zmęczona, ale przestał, gdy dowiedział się, że „szefowa” to moja mama. Przynajmniej dwa razy w ciągu dnia trzeba wynieść kosz z resztkami jedzenia, który pani Małgosia przygryzając wargę dzielnie wynosi na dwór, natomiast pan Tadeusz potrzebuje pomocy, bo twierdzi, że to dla niego za ciężkie.

Następnym przykładem słabości plemników jest pan Mariusz, który zatrudnił się dwa tygodnie temu i w tym tygodniu już się zwalnia, gdyż twierdzi, że jego praca, która polega głównie na przepłukiwaniu wiaderek, myciu garnków i szorowaniu kotłów na koniec dnia jest za ciężka, tu cytat: „nie mogę wskoczyć na te wasze tory”.

Na początku myślałam, że to przykre, że jeżeli jest jakaś cięższa fizyczna praca typu właśnie na kuchni, to są tu same kobiety z nadwagą po ciąży, ale teraz stwierdzam, że to w zasadzie dziko satysfakconujące, gdy tak obserwuję mężczyzn jak pojawiają się i znikają, znikają, znikają. (melodia „pojawiasz się i znikasz, i znikasz, i znikasz/mam na twym punkcie bzika, mam bzika, mam bzika”)

Pozdrawiam pana Tadeusza i jego, kurwa, wąsy, który myśli, że jak mnie opierdoli wcześniej zwracając się do mnie per „Gosia” to się nie obrażę. Cytuję: Chrzań dupę.

Filed under: Życie

About the Author

Veröffentlicht von

Planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s