comment 0

#132; Drzwi się zamyka.

Gdy dzisiaj na fizyce odrabiałam zadanie domowe z pepe, doszłam do wniosku, że zdecydowanie nie jestem typem osoby, której ciężko jest zapełnić kartkę informacjami o sobie. Mam dużo do powiedzenia, tyle że ludzie mnie nie słuchają, to po pierwsze, po drugie, czasem po prostu jakoś mi głupio i za to korzystam z komunikatora Gadu-Gadu. Chwała komunikatorowi Gadu-Gadu. “Przepraszam cię najmocniej…”

Gdy próbowałam wyodrębnić te godne zauważenia cechy moje charakteru, spostrzegłam, że mam jakieś tendencje do smucenia się bez wyraźnego powodu. I do słuchania dołujących piosenek. Często czytam swoje stare pamiętniki, kiedy grzechem było niezapisanie faktu, że taki a taki szedł ulicą i powiedział mi “cześć”, szaleństwo w ogóle. Zastanawia mnie z tego tytułu fakt, co wpływa na kształtowanie ludzkiej osobowości w wieku nastu lat? Na pewno otoczenie. Bo będąc totalnie zadowoloną i dumną z siebie siedemnastoletnią osobą, zastanawiam się, czemu mam takie a nie inne zdanie na pewne tematy, czemu nie śmieję się z kretyńskich dowcipów, czemu odstaję od mojej klasy i czemu nie jestem “hot 13”. Czemu moja grzywka nie zaczyna się nad uchem, czemu nie maluję sobie pieprzyka niczym Marylin Monroe i czemu moje usta są takie piękne i jedwabiste, nieskażone kawałkiem metalu. Czemu nie ważę 15 kilo i nie ubieram się w H&M for Kids. (<-Zawsze to jakaś oszczędność, swoją drogą)

Dzisiaj mieliśmy coś tam o komunikacji niewerbalnej i że kobiecym gestem zalotnym jest bawienie się włosami, gładzenie szyi i bawienie się biżuterią. Także eksponowanie kolan.
Z tego wynika, że jestem chodzącą ponętą, a jak wiadomo – nie jestem, drukowanymi literami.
Lidia S.: “Tak, co robią kobiety jak podoba im się jakiś mężczyzna?” {tu wykonywała dziwne gesty zarzucając swoje napuszone włosy z rosnące z potylicy na twarz}
Ja: “Ee, ja tak nie robię, nie mam czym”(<-nie powiedziałam "lol")
Marta: “Jak to nie, cały czas siedzisz na lekcjach i merdasz się ołówkiem po głowie”.

Okej, jestem chodzącym seksapilem.
Dzisiaj miałam – i w zasadzie dalej mam – totalnie zły dzień. Chociaż wstałam wcześniej, wyspałam się, umyłam włosy i miałam jak zwykle minimalne problemy z wyborem stroju. Jednakże w szkole… Uruchom swoją wyobraźnię. Biologia. Pani przypominająca moją mamę. Nosząca spodnie zakrywające jej opasły brzuch kończące się gdzieś pod biustem i bluzki ledwo sięgające krawędzi owych spodni. (Pragnę zauważyć, że moja mama jest lepiej ubrana, ale nevermind). Żuję sobie rozkoszną gumę truskawkową ciesząc się jednocześnie, że nie wzięła mnie do odpowiedzi. Zawsze odczuwam dziką satysfakcję, gdy wszyscy robią w majtki i chowają się pod ławką, żeby tylko jego nie spytała, gdy ja mam już ocenę z odpowiedzi, nawet jeśli jest to dwa. (Gdy jest to jeden, zachowuję się jak reszta stada).

G.S.*: A ty co? Słuchaj, po pierwsze, wypluj tą gumę do śmietnika, po drugie przestań tak nawijać.
Ja: {wstaję, kroczę przez klasę, robię tfu, wypluwam gumę obok śmietnika}
G.S.: Ty na każdej lekcji tak nadajesz?
Ja: Nie. /Tak, kurwa, u ciebie najbardziej. Staram się./

Ja: Mogę wyjść do toalety?
G.S.: Nie.

Sylwia: Mogę wyjść do toalety na chwilęczkę?
G.S.: Tak.

I już siedzę na tym kiblu, gdzie sikałam przez dosłownie jedną minutę i zorientowałam się, żę nie zamknęłam drzwi dopiero wtedy, kiedy Koleżanka Ze Starszej Klasy je z impetem otworzyła.
Nie myślę o takich wynalazkach jak zamek w momencie kiedy czuję, że ważę ze sto kilo z uwagi na mój pęcherz mający zamiar eksplodować.
Ale nic.
Chciałam zjeść sobie śniadanie. Zajadałam sobie kanapkę z nadmiarem sałaty niczym jakiś królik, popijałam zielonym sokiem niczym jakiś, nie wiem, ufoludek i oczywiście, sok owy mi się wylał.
Jak każdy, który mam w szkole. Każda ciesz musi się znaleźć w mojej torbie.
Chyba znowu mam zamiar wydalić negatywne emocje z pomocą czekolady. Może nikt mi tym razem nie otworzy.

* – głupia suka

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s