comment 0

#134; Pamiętaj, aby podczas seksu w ciąży kobieta była na górze.

Nie chce mi się sprzątać burdelu w moim pokoju. Ogarniać tego chaosu.
Mój pokój wygląda jakby wczoraj imprezowało w nim 39 osób, a brodzik w łazience jest tak brudny, że brzydzę się posadzić na nim mojej gołej dupy.
Chociaż coś takiego według Oli nie istnieje, mam chyba jakieś dolegliwości związane z jesiennym przesileniem. Nic mi się nie chce, czuję jak mnie pieką oczy ze zmęczenia, choć śpię 8 godzin na dobę i nawet moje myśli nie układają się w fajne zdania – wena mnie opuściła. Wyleciała do ciepłych krajów.

Wczoraj wieczorem zrobiłam sobie peeling, nabalsamowałam całe ciało, pomalowałam sobie paznokcie i poczułam się dziwnie jak kobieta. Tzn. nie uważam, że to dziwne być kobietą, ale poczułam się… kobieco. Tak kobieco, że zaczęłam myśleć o ciąży.
Wstałam dziś rano i myśli o moim dziecku wciąż były w mojej głowie, nieprzegonione przez najpiękniejsze sny…
Wpisałam dzisiaj w wyszukiwarkę “ciąża” i spośród biliona trylionów stron, witryn i portali wybrałam jedną o wdzięcznej nazwie “ebrzuszek”. Emacica, kurwa.

W dzisiejszych czasach macierzyństwo jest jak gdyby epizodem w telenoweli kobiety sukcesu.
Rodzi się w wodzie, bo tak najhigieniczniej (<- jest takie słowo?), przez cesarskie cięcie, najlepiej od razu wrócić do pracy z dwie godziny po wszystkim. Do oszklonego gabinetu, szklanych wind, schodów, białych laptopów i szpilek z krokodylej skóry.

Po poczytaniu tekstów napisanych śliczną różową czcionką zawierających za dużo zwrotów jak: “nabrzmiałe piersi”, “ciemniejące sutki”, “skurcze macicy”, “obrzmiałe kostki”, “obrzmiałe stopy”, “wzmożony apetyt”…
Jajniki, sriki, pryki, tiki, riki z Ameryki!

Pożyczyłam ostatnio od mojego taty kilka papierosów.
Pożyczyłam, ale nie mam zamiaru oddawać.
Wypaliłam dwa i stwierdziłam, że nie ma nic fajnego w paleniu. Tylko smród i strata pieniędzy.
Ani mnie to nie odprężyło, ani mnie to nie uspokoiło, nie zdenerwowało – nic.
Ten cały dym w ustach i płucach nie jest nawet przyjemny.
A potem ma się uczucie, że się wylizało popielniczkę, tak jak powiedział Ashton w “A Lot Like Love”; “Całowanie się z palaczką jest jak lizanie popielniczki”

“A posuwanie jej?”

Tak więc nie mam zamiaru palić, chociaż nadal uważam, że palenie jest niesamowicie seksowne. Siedzę z papierosem w ustach przeglądając się w lustrze. Głupie zboczenie. Fetysz.

Ostatnio oglądaliśmy z Olą stare zdjęcia.
Moja zmiana w wymiarze psychicznym polegała na tym, że kiedyś byłam szarą Gośką, a teraz odkryłam w sobie kobietę. Możecie się śmiać, bo wiem, że ani to nie wyglądam, ale się nie zachowuję, ale tak czuję.

Kiedy mam czarne rajstopy, czarny biustonosz, szpilki i papierosa, czuję się jak Edie Sedgwick…


Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s