comment 0

#135; Pić sok pomidorowy.

W ramach akcji walki z rutyną postanowiłam nie spędzić kolejnej soboty tak samo. Czyli najpierw śnaidanie & „Dzień Dobry Tvn“, wylegiwanie do 11, potem sprzątanie całego domu, popołudniu rozkoszowanie się czystym mieszkaniem i wykonywanie czysto hedonistycznych czynności (czyli najczęściej oglądanie filmów znanych na pamięć i przeglądanie starych gazet).

Wybrałam się dzisiaj z dziewczynami na rower!
Wywiało nas gdzieś za Heringsdorf i po 4,5 godziny jazdy z małymi przystankami czuję, że boli mnie dosłownie każda część ciała. Boli mnie kark, bo mój rower jest niewygodny. Bolą mnie mięśnie krocza, bo moje siodełko jest niewygodne. Bolą mnie ręce, bo mój rower jest niewygodny. I złapał mnie skurcz! Ewelina mówi, że powinnam pić sok pomidorowy. Bolą mnie dłonie, bo kierownica jest dziwnie nieprzystosowana. Bolą mnie nogi, siłą rzeczy, bo szkoda, żeby mnie nie bolały.

Po przyjściu do domu wzięłam szybką acz gorącą kąpiel, o ile pluskanie się w brodziku można nazwać kąpielą i doszłam do wniosku, że podobają mi się moje pieprzyki. Lubię je wszystkie i każdy z osobna. Chyba urządzę sobie dzisiaj jeden z tych wieczorów, kiedy błogo rozłożona na stosie poduszek, zadzieram rękę na głowę i wyobrażam sobie, że jestem niczym Sophia Loren… <- już, wiecie, nie chciałam się wygłupiac z porównywaniem mnie do Marylin Monroe…

Filed under: Życie

About the Author

Veröffentlicht von

Planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s