comment 0

#139; Frauen.

Najlepsze i najbardziej ekscytujące przeżycie ostatnich dni!
Zapisałam się na niemiecki i byłam na pierwszej lekcji!
5 babeczek.
Siedzimy w sali konferencyjnej i czuję się niczym kobieta sukcesu; w czarnej garsonce i z aktówką, która zarządza ogromną korporacją, której mężczyźni padają do stóp na sam widok jej czerwonej szminki i zapachu jej perfum Magnifique Lancome…
Naśladujemy niemiecki akcent i rozkładamy na czynniki pierwsze problem uzależnienia, stresu i inne nieprzydatne tematy nie wiedzieć czemu wymagane na maturze.
Przecież gdy już będę siedziała na 40 metrowym tarasie mojego berlińskiego mieszkania, to nie będę rozmiawiała z moimi multikulturalnymi przyjaciółmi o stresie…? Chociaż kto wie.
Wydaje mi się, że wypadłam dobrze; powiedziałam, że w przyszłości chcę mieszkać w Niemczech, nawet jeśli znam mentalność Niemców, że interesują mnie lata 60. i słucham Dylana.

Doszłam do wniosku, że wiesz… Zostałam w pewien sposób dotknięta palcem Bożym, co przy pomocy magistra germanistyki w czarnym golfie i długich kolczykach przynosi rezultaty pod postacią wykonywania zadań maturalnych w 3 minuty. Podczas gdy Koleżanka Agnieszka produkuje wzmożoną ilość potu, jakby jej życie i śmierć zależało od tego, co wpisze w lukę.
Chociaż rozumiem niemiecki i umiem się wysłowić od 14 roku życia, to zawsze się jakoś dziwnie wstydziłam… I dalej się wstydzę. Wiecie, jestem w gruncie rzeczy ekstremalnie nieśmiała. Podkreślam: ekstremalnie. Niesamowicie. Niesłychanie. Niespotykanie. Niecodziennie. Niemożliwie. Chociaż umiem naśladować niemiecki akcent to mówię to zajebiście wyraźne “r”, nie zauważam kropek nad samogłoskami i mówię “uuuu” i tego typu idiotyzmy.

Ale skoro Koleżanki z Kursu poczuły się niczym prezenterki wiadomości na Pro7 i skoro widzę, że się popisujemy i mówimy “also” na początku zdania, to się popisujemy, moje drogie Panie.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s