comment 0

#169

Odkryłam ostatnio moje nowe ulubione zajęcie wieczorne.
Mianowicie (uwielbiam jak pani profesor K. używa tego słowa na historii zaczynając każde następne zdanie, obojętnie czy dotyczy ono walk psów czy też upodobań seksualnych Henryka Walezego) przeglądanie oficjalnych stron internetowych różnych osób.
Każdy ma swoją stronę internetową, nie istniejesz bez tego. Ach, smutne życie cywilizowanego świata, podporządkowujesz i zmieniasz siebie, życie i otoczenie pod obecnie najmodniejszy najcieńszy sprzęt technologiczny, będący niczym twoja smycz. Pamiętam zdziwienie w moich oczach, gdy czytałam jeden z tych fajnych wywiadów w Twoim Stylu, gdzie osoba ma ładną twarz, dobrze skrojony garnitur, oświetlona jest ładnym światłem, stoi w ładnym pomieszczeniu, wszystko jest takie ładne, świeże i wypolerowane, ze scenarzystą, reżyserem lub obydwie te rzeczy naraz, chyba ten facet miał coś do czynienia z „Tylko mnie kochaj“, Ryszard Zatorski? Nie wiem, nie chcę wymyślać. W każdym razie zdziwiłam się, gdy owy ładny pan oznajmił, że nie ma telefonu komórkowego, a o komputerze i internecie nawet nie myśli. Ostatnio też się lekko zszokowałam, kiedy Klaudia Kulawik powiedziała w Dzień Dobry Tvn, że nie ma internetu, więc nie ma pojęcia o całym szumie i zachwycie własną osobą, a raczej własnymi strunami głosowymi.
Jak cudownie proste i harmonijne musi być życie tych osób, pomyślmy… Budzi się budzik z pobrzekującymi metalowymi „uszkami“, ludzie piszą do ciebie listy, po przyjściu do domu odsłuchujesz wiadomości na automatycznej sekretarce, nie jesteś narażony na wszelkiego rodzaju promieniowania, płacisz niższe rachunki za prąd, co jest akurat chyba najmniejszą niedogodnością… Masz czas na czytanie książek, rozmawianie z bliskimi, patrzenie w okno, spanie, marzenia i rozmyślania… Pod tym względem czasami zazdroszczę księżom.

To tak nawiasem. Uwielbiam moje nawiasy. Tak samo uwielbiam nawiasy na języku polskim, które to zajmują mi jedną stronę acztery.
Odwiedziłam ostatnio

Filed under: Życie

About the Author

Veröffentlicht von

Planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s