comment 0

#197

Kluczowym elementem mającym ogromny wpływ na przebieg twojego dnia jest muzyka, której słuchasz rano.
Nie radzę słuchać porannych programów radiowych, gdyż monotonność i infantylność puszczanych przebojów wprawia cię – okej, mówię o sobie – w nastrój podenerwowania i wyzwala emocje dalekie od pozytywnych.
Pragnę też zauważyć, że nawet gdy słuchasz swojej ulubionej muzyki i jest to np. płyta „Seeing Things“ albo w ogóle Dylan, albo jakiś koncert Unplugged, albo cokolwiek co tam sobie podciągniesz pod kategorię akustyki, to trzeba pamiętać, że muzyka akustyczna raczej wprawia w człowieka w sentymentalny nastrój, wyciszamy się i relaksujemy. Dlatego warto zostawić sobie muzykę akustyczną, relaksacyjną i tym podobną na wieczorne seanse relaksacyjne 🙂 To tak samo jak z tym, że rano nie powinno się brać gorących kąpieli ani pryszniców, bo… A zresztą, nie jestem poradnikiem! :)))

Moja aktualna plejlista „porannych“ piosenek:
The Gossip – Standing in the Way of Control
The Strokes live @ MTV
Hole – Gutless
Beach Boys – Kokomo
John Lennon – Be Bop A Lula
Filed under: Życie

About the Author

Veröffentlicht von

Planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s