comment 0

#236

Piosenka na dziś: “Norwegian Wood”.

“Norwegian Wood” drifts down the hall to the dimly lit bedroom, where Cobain lies flat on his back in pajamas, a red-painted big toenail peeking out the other end of the blanket and a couple of teddy bears lying beside him for company.

*Uwierzysz, że jest marka ciuchów, bodajże brytyjska, która nazywa się iheartnorwegianwood?

*Rozbawiło mnie, że pani D. twierdzi, że puszczanie muzycznej interpretacji wiersza Norwida przez Niemena z telefonu to profanacja.

*O.: Pierce Brosnan!!!

J.: Co mnie tam Pirs…

*O.: Ziomka z “Rancza” to moja ciocia.

J.: NO CO TY!!!

*Czymże jest liberalizm w takim kontekście?

Oglądam sobie w piątek wieczorem teleturniej “Kocham Cię, Polsko!” na dwójce. Jedna z kategorii polegała na tym, że każda drużyna musiała, jakby, oszacować wynik. Na przykład zagadnienie brzmiało: “Ile procent Polek i Polaków nigdy nie widziało swojego partnera nago”. Jedna drużyna obstawiła, bodajże, 40%. Kapitan drugiej drużyny, która obstawiała, powiedziała, że będą bardziej liberalni i obstawią 20. Pomyślałam sobie: Czymże, u licha, jest liberalizm w takim kontekście? Aha.

Nawiasem mówiąc, poprawna odpowiedź wynosiła 60%. Wyobrażasz sobie? Plus-minus dwadzieścia milionów Polaków nie widziało swojego partnera nago.

*Coś mi wczoraj nie do końca udała się Godzina dla Ziemi. Co prawda punktualnie o dwudziestej trzydzieści, a nawet chwilę wcześniej, wyłączyłam komputer i pogasiłam światła w swoim pokoju i dołączyłam do pozostałych członków rodziny oglądających “Jak Oni Śpiewają” na zmianę z Tefałen Dwadzieścia Cztery. Pomyślałam sobie, że to jakkolwiek też jest oszczędność, gdy wszyscy zgromadzeni są w jednym miejscu, przy jednym odbiorniku telewizyjnym, bo wtedy jest włączony jeden telewizor, pali się jedna lampka, a przy okazji spędzamy niezapomniane chwile w rodzinnym gronie, alleluja! Niestety moi rodzice mają głęboko gdzieś ekologię i zostałam na przykład, hm, bardzo skrzyczana, gdy odłączyłam kiedyś telewizor i wszystkie poboczne sprzęty od prądu. Całkiem. Jakaż była irytacja mojego taty, gdy następnego ranka sennym okiem wcisnął guzik pilota od telewizora, a on nie zareagował! Bo trzeba było wsadzić wtyczkę do kontaktu, doprawdy!

*Myślałam, że prąd to największe zagrożenie planety, otóż nie, paliwo jest bardziej szkodliwe. Co jest w zasadzie zrozumiałe, bo przecież prąd można pozyskać z takich wiatraków i innych odnawialnych źródeł energii, a emisja dwutlenku węgla jakoś nie bardzo.

*Zastanawia mnie też, która to epoka w dziejach ludzkości była taka idealna. Średniowiecze, renesans, komuna? Teraz na każdym kroku ktoś wzdycha “A, kiedyś to tamto”, “Kiedyś to siamto”… I tym podobne. Pytam się, kiedy?

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s