comment 0

#265

Być może ze względu na ostatnie słodko-gorzkie wydarzenia na tle pantoflowo-emocjonalnym, być może nie, mój mózg jest dziwnie przyblokowany i wszelakie potoki myśli spływające przez mój umysł i ciało są tamowane niczym rwący nurt rzeki przez worki z piaskiem.
Niemniej jednak pozdrawiam wszystkich zazdrośników – będę was wspominać w mojej obszernej biografii, gdzie wielcy dziennikarze i inne wielkie nazwiska będą rozważały istotę mojego geniuszu, który wyrósł z takiej gleby jak ty. Tak, moja biografia, tak, mój geniusz, bo ja z moim przerośniętym egiem na ficzeringu naprawdę wierzymy, że staniemy się Johnem Lennonem sześćdziesiat lat później. Thank you very much.

P.S. Są takie dwie piosenki, które klasyfikuję w następujących kategoriach; jedna przyprawiła mnie o niesamowity i wręcz rzadko spotykany atak niemalże histerycznego płaczu, przy drugiej natomiast poczułam, że to ja chciałabym to napisać – “Across the Universe” i “Richard Cory”, odpowiednio.
P.S.1 “Cześć, Gosia”.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s