comment 1

#273; 59

Wczoraj była trzydziesta druga rocznica śmierci Elvisa Presleya.
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

1 Comment so far

  1. marta

    No, myślałam, że już umarłaś lub coś w ten deseń.

    Niezręcznie mi to mówić, ale wiesz, tak czytałam te Twoje notki, zaczynając od tej post-Jacksonowej, bo lubię czytać po kolei, i myślałam, że nie będę klikać na 'skomciuj' : D, ale doszłam do fragmentu o współczesnej muzyce.
    Nie mogę, po prostu nie mogę się z Tobą zgodzić w tej kwestii. Gdybym mogła, pewnie nie słuchałabym tych kilkunastu tuzinów nowych płyt każdego roku. Może zdaje Ci się tak, bo to muzyka Tobie współczesna nie ma w sobie tego uroku sixtiesów czy seventiesów. Nie towarzyszy jej słuchaniu ta ekscytacja nieodłącznie związana z pewnym mentalnym odkurzaniem, wyczuwalna nawet wtedy, kiedy słuchasz Kinksów z empetrójek, nie na winylach.
    To nie jest też tak, że nie ma już o czym śpiewać, że wszystko jest już wyeksploatowane i jedyny sposób na osiągnięcie akceptowalnego poziomu artystycznego to kopiowanie od starych mistrzów.
    Może miałaś pecha. Temu pechowi się nie dziwię, zważywszy na to, że oglądasz telewizje muzyczne ; P. Czy myślisz, że 40 lat temu nie było złej muzyki? Na pewno było jej mniej, bo wydaje mi się, że wtedy w ogóle muzyki było mniej. Teraz każdy co rezolutniejszy nastolatek, zwłaszcza z UK, może kupić sobie gitarę, coś tam na niej brzdąkać nawet jeśli nie potrafi, zebrać paru kumpli i proszę bardzo, let's start a band! A jeśli mają trochę farta, zaraz BBC wciągnie ich na watchlistę najbardziej ekscytujących gwiazd przyszłości, albo staną się pupilkami NME. Ci ambitniejsi targetują w pitchofrk. Ale w latach 60. też były złe, żenujące i nie mające nic o przekazania zespoły. Jednak czas ma to do siebie, że dokonuje selekcji. W pamięci ludzi zostają rzeczy wybitne, bardzo dobre, czasem skrajnie kiczowate i/lub skrajnie popularne (nie umiem inaczej wytłumaczyć trwającego do dziś fenomenu Modern Talking – na pewno ma to związek z poziomem rozwoju mediów w latach 80. w porównaniu np. z tym, co było 20 lat wcześniej).
    No, ale odbiegłam od tematu. Są naprawdę góry dobrej muzyki z XXI wieku, zapewniam Cię. To, że zniechęca Cię kolejna Lady GaGa, to jeszcze o niczym nie świadczy.
    Muzyka nie umarła, naprawdę. Ale słuchanie Dylana, Beatlesów, Stonsów czy Floydów to dobry wstęp do romansu z czymś ambitnym także z tej dekady ; )

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s