comment 1

#297

Pranie jest niezwykle odstresowujące. Szczególnie ręczne.
Twierdzi tak nawet minister zdrowia Ewa Kopacz, co ostatnio przyznała w “Poranku TVN 24”, mówiąc, że pierze ręcznie i wtedy wszystkie zmartwienia, troski i szczepionki się po prostu ulatniają.
Wczoraj wieczorem musiałam sobie uprać sweter pozwalając moim dłoniom dobrze nasiąknąć.
Mój tata się akurat golił, tak więc prowadziłam z nim niezobowiązującą konwersację. Zauważyliście, że gdy rozmawiasz z drugą osobą przy czym oboje się patrzycie w lustro wydaje się jakoś nader fascynująca? Zjawisko do zaobserwowania w toaletach szkolnych, publicznych, klubowych, wszelkich szaletach miejskich i okazjonalnie tych domowych.
Mój tata wykrzywiał twarz w dziwnym grymasie chcąc dotrzeć maszynką do najbardziej skrytych miejsc swojego podbródka. Oczywiście cały czas woda z kranu lała się strumieniami.
-Ostatnio się podniecali w telewizorze, że ta cała ekologia to pic, no nie? – zagaiłam, wyraźnie natchniona tą lecącą wodą.
-…
-Bo mówią ci wszędzie, że ooo, jest globalne ocieplenie i podają ci jakieś procentowe i inne dane, a wiadomo, że jak podadzą ci przy największym szicie procent to człowiek od razu wierzy, więc ty kupujesz papierowe reklamówki czy tam nawet foliowe, byle degradowalne i płacisz za nią siedem czy tam ileś groszy i się cieszysz, że walczysz z tym globalnym ociepleniem, chociaż to i tak foliowa reklamówka rozkładająca się 400 lat, płatna czy nie. I w ogóle że niby się manipuluje danymi, żeby nakręcić ten przemysł ekologiczny i wszędzie się umieszcza te zielone znaczki i w ogóle jakaś masakra.
-No tak, a świńską grypą to niby czemu się tak srają? Bo producenci mają w magazynach za dużo leków i szczepionek, więc media, z racji, że pierwsze sieją propagandę, straszą świńską grypą, żeby człowiek śpiesznie zdążał do apteki – odezwał się tata, niebezpiecznie wymachując maszynką z dużą ilością zużytego żelu na ostrzu.
-No to oki, ale jak mówili też ostatnio, że w Kanadzie czy gdzieś tam nie przetransportowali czegoś tam w jakiejś wiosce i produkcja nie mogła w związku z tym ruszyć, bo nie zamarzła rzeka w tym roku? Że biznes biznesem, ale jak są takie namacalne skutki?
-Ja tam nie wiem – rzucił tata na koniec wklepując w twarz balsam po goleniu i trzymając się za twarz powiedział żartem – Jak Kevin, “aaaaaa”!

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

1 Comment so far

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s