comment 0

#339

Zaschnięty cukier przyklejony do blatu i brudna kuchenka, przy czym brudna to ładne słowo. Resztki wszelkiego makaronu, posolonej wody i wszystkiego co w przeciągu zeszłego tygodnia znajdowało się na palnikach.

Moje poranki, nawet te weekendowe, nie mają nic wspólnego z białym szlafrokiem, ładnym pedicure i espresso.
U mnie to co najwyżej wyobrażenie na temat capuccino z Lidla i cif. I zmywanie naczyń w czasie, w którym mogłabym sobie robić makijaż.
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s