comment 0

#357; A dzisiaj na przykład nie kosili trawy.

Napuszczałam sobie wody do brodzika i uświadomiłam sobie jak dawno nie leżałam w brodziku z gorącą wodą trzymając nogi w górze. Na zewnątrz, w kuchni jak zwykle gotowała się woda na herbatę, moja siostra o czymś wesoło trajkotała i w tym brodziku, w tej gorącej wodzie poczułam się tak błogo, czułam, że jest tak, jak powinno być.

Sprzątając innego dnia w pokoju natknęłam się na masę niepotrzebnych karteczek i karteluszek – wyrzuciłam ich sporą porcję. Układałam płyty chronologicznie, moją małą kolekcję gazet alfabetycznie i zaglądałam do każdego zeszyciku, gdzie pisało “nie zaglądać”. Tego też dawno nie robiłam, a wcześniej, czyli przed rokiem, ta czynność była taka powszechna. Kiedy pod hasłem sprzątania w pokoju kryło się szperanie w szpargałach. Ech, tak, jak powinno być.
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s