comment 0

#383

Jestem w gorączkowym natłoku myśli i próbuję się usilnie rzucić w wir pracy i obowiązków, bo chciałabym sobie zrobić jak najwięcej rzeczy wprzód, żeby potem moje życie to tylko spanie, uczelnia, jedzenie i 30-minutowy spacer dziennie. Nie da się tego zrobić, oczywiście, bo
a) jestem w domu,
b) jest tyle dobrej muzyki,
c) jestem w domu i wolę oglądać telewizor z rodzicami albo jeździć w kółko po opuszczonym placu. Mam w niedalekiej przyszłości prezentację nt. “Die wichtigsten Errungenschaften des Menschen” i zastanawiam się co by to mogło być.
Myślę druk, papier, koło, podbój kosmosu, samolot, internet, możliwość nagrywania dźwięku, jakby to określić, pasteryzowanie, lekarstwa, proch strzelniczy, w końcu nasz ukochany samochód?

A może koszula? Z kołnierzykiem, mankietami i małymi guziczkami. Damska i męska. O różnych fasonach i deseniach. Flanelowa i nie.

Nie było ważnego wydarzenia w historii tego świata, w którym nie uczestniczyłaby koszula, najczęściej męska. I wojna światowa, podpisywanie traktatów pokojowych, II wojna, pakty, szczyty gospodarcze, wybory, konwencje, uroczystości, bale i pogrzeby. Zawsze koszula. Nawet w telewizji. Podczas weekendu. Towarzystwo krawata lub jego brak świadczy o formalności danego wydarzenia. Podwijanie rękawów i ilość odpiętych guzików zmieniały się na przestrzeni lat.
Bob Dylan. Patti Smith. The Beatles. Uma Thurman w Pulp Fiction. Barack Obama. Karl Lagerfeld. Czymże byłby ich wizerunek bez koszuli? Najczęściej tej białej klasycznej, wysokiej jakości, dobrej firmy.
Koszula dużo mówi o człowieku. Mówię ‘człowiek’ a myślę mężczyzna, bo pomimo, że teraz wszystko jest uniseks, to koszula jak dla mnie mimo wszystko pozostaje męskim atrybutem. Nawet jeżeli ma ją na sobie kobieta, to i tak najczęściej w ‘męskim’ wydaniu.

Pognieciona, nieco za duża, rozpięte dwa guziki, spod spodu wystaje t-shirt – można wnioskować, że osoba ta nie dba o szczegóły takie jak własne ubranie, stworzona jest do wyższych celów, typ intelektualisty

Idealnie wyprasowana (razem z kołnierzykiem), bez zagnieceń, pewnie też wykrochmalona, wciśnięta w spodnie, spodnie najczęściej jeansy mocno ściśnięte paskiem – za każdym razem bezbłędnie i niezaprzeczalnie świadczy o tym, że dany mężczyzna jest dobrze ożeniony lub mieszka z mamą (które to kobiety oczywiście zajmują się prasowaniem). W grę wchodzi oczywiście jeszcze opcja pralni chemicznej, ale w moim wyobrażeniu to raczej w przypadku yuppies wiecznie w garniturach, taki Zakościelny w polskim filmie

Niedbale włożona w spodnie, najczęściej jeden koniec wystaje, pognieciona, rozpięta, obnaża owłosienie klatki piersiowej lub jego brak, podwinięte rękawy, często kompletowana z nieśmiertelnikami – typ bardzo popularny ostatnio, szczególnie wśród mężczyzn z przedziału wiekowego 14-27, spopularyzowana przez chłopców wybierających się wieczorem na balety, których to zimowa garderoba imprezowa składa się ze swetra w paski i dżinsów, na wszystkie pozostałe pory roku są to te same dżinsy i koszula w kratę bądź w jakimś intrygującym, odbijającym żel na włosach kolorze; obecna praktycznie wszędzie, ulubiony element garderoby chłopców bez własnego gustu, zdania, rozumu, a tym bardziej stylu, zapewniający im uwielbienie wielu dziewcząt na około, bo to takie Nate Archibald, coś co hipsterzy noszą najchętniej

Nie istnieje chyba coś takiego jak źle dopasowana koszula, bo ona zawsze jakoś potrafi się obronić. Myślę teraz o rolnikach, bo oni też często i chętnie noszą koszule do gumiaków i spodni na szelkach, ale nawet u nich nie jest ona zła – tylko brudna i bardzo znoszona.
Chociaż…

Ech, oczywiście, że nie zrobię prezentacji o koszuli męskiej, bo obieram sobie różne cele, a nie należy do nich na pewno wywoływanie szyderczych uśmieszków na twarzach ludzi. Myśląc o osiągnięciach ludzkości myślę o tym, że ludzie wyszli z jaskiń, a nie o tym, że wynaleźli kosmetyki, jak jedna z koleżanek nie omieszkała nam unaocznić.

Ale tak nawet całkiem serio… Było w twoim życiu chociaż jedno ważne wydarzenie, w którym nie uczestniczyła koszula, nawet jeśli nie biała? A widzisz.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s