comment 0

#398

Przyszłam tutaj co prawda po cos innego, ale nie mogę się powstrzymać. Siedzę sobie w bibliotece, gdzie lubię przychodzić, choć jestem raczej rzadkim gosciem. Przede mną groszkowo zielona sciana, na niej gasnica i jeden minimalistyczny zegar w czarnej obwodce. Komputery stacjonarne, jeden ma klawiaturę z cyrylicą. Moja klawiatura jest wprawdzie bez cyrylicy, ale i tak nie wszystkie polskie znaki na niej dzialają, co za niefart.

Wykorzystalam ten wczorajszy dodatkowy dzien weekendu i piękną, wiosenną pogodę za oknem na wiosenne porządki. Nie wyobrażalam sobie odpoczywania w innych warunkach. Co mialo mi zajac czas co najwyzej do poludnia, skonczylam o 21. Oczywiscie, ze z przerwami, bo nie byla to katorznicza praca, ale zawsze. Poczulam to zadowolenie i mialam ten usmieszek na twarzy, ze jestem perfekcyjna pania domu – a jestem – bo zrobilam porzadki wszedzie, ale to absolutnie wszedzie. Oczywiscie ze szczegolnym uwzglednieniem wlasnej polowki pokoju, lecz nie tylko.
Wypralam i odswiezylam wszystkie rzeczy, ktore sobie ot tak lezaly na dnie szafy, ‘bo nie nosze’.
Zrobilam porzadek w notatkach, pozbylam sie nieaktualnej makulatury, powyrzucalam wszystkie rzeczy, ktore sobie zostawilam kiedys tam wczesniej ‘bo moze sie przydadza’ – oczywiscie sie nie przydaly.
Pogoda byla tak piekna, ze mialam caly dzien otwarte okno, ptaki spiewaly, karetki jezdzily, a ze szkoly muzycznej dobiegaly dzwieki skrzypiec. Gdyby tego bylo malo, zrobilam tez obiad, ktory moze nie byl szczytem sztuki kulinarnej, ale kolejny pierwszy raz jak dla mnie, bo zrobilam placki ziemniaczane. Starte szesc ziemniakow, a tyle radosci i to dla trzech osob.

Teraz juz moze byc wiosna. Jestem gotowa.
Dzisiaj w ogole jest taaaki piekny dzien, a teraz takie juz beda wszystkie. Powtarzam sobie w myslach, ze przetrwalam kolejna zime jakby byl to nie lada wyczyn, siedze z dupa w ogrzewanym mieszkaniu, a mysle sobie, ze doczekac do wiosny to jest cos. A gdzie tam. Uwielbiam, kiedy slonce po kilku godzinach snu nie daje wiecej spac, bo uparcie swieci! Uwielbiam ten pozorny brak zmeczenia wiosna! Ta energie do dzialania! Te outfity! I ze wszystko wydaje sie prostsze. Wybylam z domu najszybciej jak sie dalo w weekend, a byla to godzina jedenasta. Z usmiechem na ustach bede pisac prace semestralne, a nawet to wydaje mi sie banalnie proste. Coz to za filozofia? Wstep, rozwiniecie, kilka cytatow i tyle. Nawet na jednych zajeciach ogladalismy prace magisterskie i to tez nic trudnego. Czlowiek mysli sobie 60 stron i nie moze sie nadziwic, a niektore liczyly nawet 120 pare. Zanim napisze sie wszystkie strony tytulowe, oswiadczenia, iz ponizsza prace napisalo sie samemu, potem wstep co jest tematem pracy i wszystkie te rzeczy, to juz jestesmy kilka stron w dal. Potem na koncu jeszcze kilkustronicowe podsumowanie tego co juz napisane wczesniej, kilka stron bibliografii i kolejne wiecej kartek. A sama praca to tylko to pomiedzy tytulem a bibliografia. Studia w odroznieniu do innych podmiotow szkolnictwa w Polsce daja ta wolnosc, wolnosc myslenia i swobode ruchow w duzej mierze. Np. teraz z literatury jest do napisania praca z dowolnej lektury do 1945 roku, pani zaproponowala “Nathan der Weise”, cos tam podpowiedziala, ale nie ma jednego, sztywnego, rozpisanego wielkimi literami na tablicy tematu, ktorego wszyscy musza przestrzegac jak amen w pacierzu. Nie ma tematu, wiec ja sobie go wymysle. Praca bedzie mniej wiecej o tolerancji, wiec we wstepie napisze, ze w dzisiejszych czasach tolerancja to cos, do czego wszyscy sie przyznaja, ale asfalt powinien lezec na ulicy. Cyganie najlepiej tez.
Z tym radosnym nastawieniem zabieram sie z wielkim rozmachem do pisania prac.
Pra-c, a jest ich az trzy.
Lacznie 25 stron, Times New Roman 12 na komputerze i jeszcze nie po naszemu. Adieu!

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s