comment 0

#402

Czy jestem wypoczęta? Raczej odmulona. Byłam zawieszona w jakiejś dziwnej czasoprzestrzeni i to dosłownie, bo obudziwszy się dzisiaj rano nie wiedziałam która godzina. To znaczy, z mojego skrupulatnie przestawionego o godzinę w przód zegarka wynikało, że dziesiąta, co wydawało mi się dziwne, bo jeszcze chyba nigdy w życiu nie wstałam o 10, mój organizm po prostu nie jest wyłączony do tej godziny, to się nie zdarza. Do 10 praktykuję co najwyżej bezproduktywne leżenie w łóżku, ale Broń Boże spanie. Oczywiście okazało się, że zegarek w komórce przestawia się sam.

W chwilach wolnych od pisania, zakopywałam się w najgłębsze otchłanie YouTube’a i oglądałam między innymi stare talk-show. Tak po prostu, żeby poczuć tamten światopogląd. I natknęłam się na program The Phil Donahue Show z 1990 roku. Program ten, nazywany krótko Donahue był pierwszym programem używającym formuły talk show. To znaczy zapraszanie ludzi do studia i rozmawianie z nimi, nierzadko z aktywnym udziałem publiczności. W odcinku, który oglądałam gościła Lisa Bonet, Raul Julia, River Phoenix i John Robbins. Rozmawiali o wegetarianizmie, weganizmie, szczepionkach, karmieniu piersią, ekologii, zdrowiu, lasach deszczowych i książce tego ostatniego Diet For New America.
Cała rozmowa trwa około godziny, najpierw do rozmowy włączają się kolejni goście, potem przeradza się to w debatę, gdzie publiczność zadaje pytania, widzowie dzwonią do studia, a zaproszeni do studia odpowiadają na żywo i taki interaktywny charakter.
Wszyscy mówią bardzo ciekawe rzeczy. Bardzo inspirujące. Że nasza planeta umiera, że powinniśmy się o nią troszczyć, because it’s our closest neighbourhood, nie powinno się szczepić dzieci, bo to są eksperymenty na ludziach, że dzieci powinno się karmić piersią najdłużej jak się da, że to źle, że kobiety od tego obecnie odchodzą, wycinka lasów deszczowych to katastrofa i ogromna strata, bo na ziemi zacznie brakować tlenu, morza wysychają, rzeki są brązowe, zamiast krystaliczne, zwierzęta się zabija, dzieci w wieku szkolnym poddawane są propagandzie, że trzeba jeść mleko, mięso, makaron, cukry i takie tam, żeby przetrwać, podczas gdy jest to bullshit, ponieważ jest wiele innych produktów, którymi można się żywić, jak np. warzywa, owoce, orzechy i inne takie.
Lisa Bonet opowiada z perspektywy młodej matki, bo była wtedy z Lennym Kravitzem i miała małe dziecko, córkę Zoe. Raul Julia to aktor, River Phoenix to aktor, John Robbins napisał tą książkę.


W pewnym momencie dzwoni pewna kobieta do studia i mówi, że oni tutaj opowiadają takie mądre rzeczy, ale nie można ich tak naprawdę brać na poważnie, bo z zaproszonych gości tylko jeden ma garnitur! (Coś w tym guście)
Prowadzący zażartował, że tak młodzi ludzie się ubierają w dzisiejszych czasach, na co River mówi, że nie obchodzi ich to jak wyglądają, ubierają rano to, co jest czyste i nie oznacza to, że są brudni. Ta kobieta nie miała więcej żadnych pytań.
Po prostu przedzwoniła, żeby powiedzieć, że młodzi ludzie zaproszeni do studia nie wystarczająco elegancko się odziali.
To przykre, bo w programie tym poruszano jakby nie patrzeć ważne kwestie ochrony planety, zdrowego trybu życia i tak dalej, i tak dalej i ze wszystkich rzeczy na świecie na ten temat, jakie mogła powiedzieć wykonawszy już ten pewnie drogi telefon do studia było to, że się nieładnie ubrali?
Zastanawiam się, czy był to czas, kiedy ludzie przestali traktować telewizję jako element kultury wysokiej, który rygorystycznie wymagał odpowiedniego ubioru. Czy po prostu od samych jej początków, byli tacy, którzy pokazywali się na wizji tylko sztywni i wykrochmaleni, a inni byli po prostu casual. Tak jest też zresztą po dzień dzisiejszy, niektórzy nawet do telewizji śniadaniowej się stroją, inni wybierają ubiór bardziej casual. Zależy to pewnie też od wykonywanej profesji, bo oczywista, że jeśli jestem naukowcem bądź profesorem, politykiem czy kimkolwiek to zależnie od wysokości zajmowanego stanowiska nie przyjdę raczej w wyświechtanej, wymiętolonej koszuli.

Generalnie oglądając ten program pomyślałam sobie, że teraz ludzie dbają bardzo o swój ubiór, są elementem konsumpcyjnego społeczeństwa, kupują różne rzeczy materialne, dobra wysokiej jakości, poświęcają temu dużo czasu i energii, a przede wszystkim pieniędzy, a jakoś w mniejszym stopniu interesujemy się, co trafia do naszych ust. Nawet jeśli odżywiam się zdrowo i kupuję sobie te warzywka, to nie wiem tak naprawdę co się z nimi wcześniej działo i nie będę wiedziała nigdy tak naprawdę, chyba że sobie je we własnym ogródku pod własnym nosem i czujnym okiem wyhoduję. Wtedy będę miała pewność, w przeciwnym razie nikt mi nie zagwarantuje, nawet pan Czesiu na bazarku. Mnożąc przykłady można dojść do wniosków, że tak ogólnie rzecz biorąc jeśli chodzi o ekologię, globalne ocieplenie i inne tego typu rzeczy, to tak naprawdę nigdy nie mamy pewności, bo nawet jeżeli mamy przed oczyma dane statystyczne bla bla bla, to mogą być one fingowane. Może mi jakiś naukowiec opłacany przez daną firmę wmawiać, że margaryna jest zdrowsza niż masło i na odwrót. Jedni straszą i sprzedają bunkry z okazji końca świata, który nadejdzie, bo stopią się lodowce i na świecie będzie jedno wielkie tsunami, inni – jak np. Polska Akademia Nauk – mówią, że globalnego ocieplenia wcale nie ma. To jest taka trudna i bardzo złożona tematyka, a każą o tym mówić na maturze albo na pogadance na lektoracie języka obcego.
A co ja wiem o wycince lasów? Co ja wiem o głodzie? A zasoby wodne na świecie? Jedynie tyle, co widzę, jak globus jest niebieski.

Ale już ponad 20 lat temu, przynajmniej, 22 lata ma ten odcinek programu, mówiono o globalnym ociepleniu, ekologii, lasach i tak dalej, że trzeba to zmienić, że wycina się las, żeby zbudować McDonald’sa i takie tam. W dzisiejszych czasach mówi się dokładnie to samo, co świadczy chyba o tym, że nic się nie zmieniło. Ale nadzieją napawa fakt, że takie zmiany zauważa się na przestrzeni dziesiątek tysięcy lat, a nie tylko dziesiątek.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s