comment 0

#438

Czyżby to znów by była niedziela wieczór, moja głęboko i gorliwie umiłowana pora tygodnia?

Już za niedługo domownicy będą kładli się spać, więc zamilknie lektor z Jedynki i jego aksamitny głos, ucichną komentatorzy sportowi, zakończy się olimpiada, a zaczną się w zamian wspomnienia i pojękiwania, dlaczego znowu nie wyszło. Dziwię się zawsze takim spekulantom – a czy Polska w ogóle była kiedykolwiek murowanym faworytem? Przecież nie jest tak, że wygrywaliście od iluś tam lat zawsze złoty medal w danej dyscyplinie, a nagle coś się stało. W każdym razie, człowiek cały dzień nie chce nic, tylko posłuchać sobie spokojnie Sky Ferreiry – Animal, a tu film irlandzki na Jedynce. 
Przez moją pracę mam trochę zakrzywioną czasoprzestrzeń, jeżeli chodzi o ceny, postrzeganie pieniądza i – jak w każde wakacje – stosunek do pieniądza, chociaż ja to i tak jeszcze pół biedy, zakrzywienie to ma dopiero mój szef – znaczy ten frajer! 
On mówi, że jest biednym człowiekiem oraz że jego sklep jest dla ludzi biednych, tutaj posłużył się nawet określeniem “dla ludzi ubogich”. Ceny i towar w tym sklepie to dla mnie w ogóle jakaś odrębna galaktyka, a nie chodzi tutaj o zasobność portfela, bardziej o to, że nie podoba mi się najzwyczajniej większość z tych rzeczy i nie chciałabym ich mieć, choćby i za darmo. Obce mi są zatem uczucia słabości i chwilowego omdlenia na widok pięknej biżuterii, nie rozmyślam gorączkowo, ile będę musiała nie żreć, żeby kupić sobie jakiś naszyjnik. Najdroższa rzecz to szachy z bursztynu za 5 tysięcy, najtańsza to bardzo cienki koralik modułowy na bransoletkę typu Pandora za 10 zł. Mnóstwo korali z bursztynu i innych kamieni, naprawdę okazałe korale bursztynowe o długości ok. 50 cm kosztują 1480 zł. Naszyjnik, który jest, powiedzmy ładny, kosztuje 160 zł. Fajna bransoletka – za 90 zł. 
Przychodzi mnóstwo osób zachwyconych, jakie piękne rzeczy, acz głęboko ubolewających nad cenami. On argumentuje, że trzy pierścionki diamentowe z Apartu to wartość całego jego sklepu, w związku z czym towar w jego sklepie jest bajecznie tania niczym na cygańskim bazarze (metafora oczywiście moja). Moim skromnym zdaniem myślę, że koleś nie ma racji, w czasach, kiedy ludzie pracują na akord albo wcale, nie mają co żreć ani za co wykupić leków, nie będą na pewno spełniać marzeń o bursztynowych spinkach do mankietów albo naszyjnika z lawy wulkanicznej, przepraszam bardzo. 
Biedny człowiek w moim mniemaniu to ten, co właśnie nie ma co jeść, nie ma pracy ani żadnych perspektyw na przyszłość, człowiek strapiony, dla którego z żadnej sytuacji nie ma wyjścia, a on postrzega siebie jako biednego z trzema mieszkaniami, z trzema samochodami na chodzie, czterema prosperującymi sklepami i przyznanym kredytem na 600 tysięcy. Przestaję słuchać ludzi, jak zaczynają za bardzo pieprzyć głupoty, a go zaczęłam słuchać po drugim dniu i przepuszczam wszystko tylko przez swój wewnętrzny filtr, żeby się jeszcze bardziej utwierdzić w przekonaniu. 
W porównaniu z innymi cenami w sklepie wydaje mi się, że 45 zł za koralik ze szkła Murano to nie dużo, szczególnie porównując katalog z Pandory, gdzie to samo kosztuje 129 (a raczej kosztowało w 2009 roku). 150 zł za perełki to wcale nie tak dużo. Ten pierścionek kosztuje 270, no Boże, przecież jest taki ładny. Czasem ktoś z widocznie ciężkim sumieniem kupuje coś za ok. 100 zł i chce rabat, a ja niestety nie mogę mu tego rabatu udzielić, bo rabatu na 30-50 zł udziela się z ciężkim sercem przy kwocie przekraczającej 1000 zł, więc ile powinien on wynieść przy stu? 
Normalnie, czyli w normalnym roku akademickim, kiedy jestem on my own, 20 zł to dla mnie kupa hajsu, bo kupię sobie chleb, mleko, masło, chipsy, trzy jajka na ryneczku i bitą śmietanę w proszku i jeszcze mi zostaną drobne i będę szczęśliwa, jedząc bitą śmietanę z miski w niedzielę rano w kuchni. 
Większość korali w tym sklepie kosztuje więcej niż kwota za jaką ja i wiele moich współtowarzyszy musi się utrzymać przez cały miesiąc, a ja wciskam Niemcom kit, że to niska cena. 
O, fajny rzemyk, fajny wisiorek – ile by to było razem? 140 zł. Dobra, może sobie wezmę?… To jest właśnie moje zachłanne i wybujałe myślenie o własnej sytuacji finansowej w wakacje. 140 zł, to mało jak za jakieś gówno, którego nie potrzebuję, nie będę nosić i tak naprawdę nie chcę. Normalnie mam tyle na na żarcie przez cały tydzień.
Dlatego trzeba czym prędzej zejść na ziemię. 
Tymczasem w Świnoujściu jest od paru dni bardzo zimno. Człowiek budzi się rano, słońce razi, niebo jest krystaliczne, ptaki unoszą się na wietrze, po czym ukazuje się, że niemiłosiernie wieje i jest 15 stopni. Tutejsi wiedzą, ile to jest piętnaście stopni tutaj – to znaczy, że jest bardzo zimno i wieje arktyczny wiatr i nic złego, jeżeli ubierze się polar, ze dwie kurtki i zimowe skarpety, szczególnie jeżeli pracuje się w plenerze. Przyjezdni nie do końca się najwidoczniej orientują, bo są krótkie spodenki i wielkie kurtki wiatrowe, są cienkie skarpetki do cienkich sandałków u kobiet, są króciutkie szorty surferskie i legginsy, czyli podsumowując momenty, w których absolutnie wszyscy porzucają pieczołowicie wymyślane stylizacje na leniwe, letnie wieczory nad brzegiem morza na rzecz ogrzania się za wszelką cenę. Jest bardzo dużo ciężkich butów, zgrabnych nóg i króciusieńkich spodenek, są czarne włosy i doklejone brwi, są Natalie Siwiec z dziećmi, są prawie wyłysiali, podstarzali Niemcy około pięćdziesiątki, którzy swych kilka rozpaczliwie zachowanych, długich włosów związują w niski kucyk, starsze panie farbujące włosy, a przynajmniej ich część, na różowy, bordo i inne zbliżone odcienie i wszyscy Niemcy ubierają się w Ed Hardy. Są piękne kobiety z leniwym spojrzeniem bez grama makijażu, od niechcenia przymierzające pierścionki w niedzielny poranek, a ja sącząc moją przemyconą, z duszą na ramieniu latte na wynos z kawiarni obok, spędzam ten poranek z nimi i współzachwycam się, jak to światło jest zaklęte w tym bursztynie. Nie sądzi Pani? 
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s