comment 0

#456

Jest i kolejna przypadłość – Seasonal Affective Disorder, o jakże wymownym skrócie sad.
Zawsze kiedy pogoda nie zachęca do działania, za oknem dziwne szarości i wisi mgła, można powiedzieć, że to sad.
Chociaż mówią, że to tylko Polacy tak winią niskie ciśnienie. 
-Głowa mnie boli. -To przez to niskie ciśnienie. -Mm, ale dzisiaj ciśnienie niskie.
***
Wpatrywałam się przez całe wakacje w Joaquina Phoenixa leżącego na tle morza.
Najpierw pełne emocji oczekiwanie na premierę, potem prześcigujące się w zachwytach recenzje.
W końcu po jakimś czasie polska premiera, moja wizyta w kinie i moje zawiedzione oczekiwania. 
Bo tak to jest jak sobie stworzę najpierw wizję, a potem to co widzę nie dorasta jej do pięt. 
Tak więc szłam do kina pełna nadziei, że oto doświadczę czegoś niesamowitego i nie z tego świata, a zobaczyłam dziwnie dosłowny i obsceniczny obraz. 
Tak samo miałam parę lat temu z Casablancą – myślałam, że zacznę płakać jak tylko się zacznie film, a tam jakaś wojna i ostrzały. 
Mówią, że “Mistrz” to nienajlepszy pierwszy film do obejrzenia z całej twórczości P.T.A – szkoda, że dowiedziałam się po fakcie. 
W rezultacie, z całego filmu podobał mi się tylko wyżej wspomniany, elektryzujący Joaquin Phoenix w roli nieokrzesanego Freddiego Quella.  
Może nie odbieram emocji w tej samej częstotliwości, co New York Times, który piał w zachwytach, że to an altogether amazing film
*** 
Jest jakaś przypadłość na niemanie tematu pracy licencjackiej? 
Albo nie, na manie tematu ale niewiedzenie, czy jest odpowiedni i banie się pójść do babeczki-promotorki, bo nie ma za bardzo z czym? 
Powinnam chyba zrobić karierę jako wszechstronny doradca na wielu polach, bo znajduję wyjście z każdej sytuacji, o której ktoś mi opowiada, rozwiązanie każdego problemu i szybka inspiracja, po czym nie potrafię pomóc sama sobie. Ech, ech.
***
Nie trzeba wcale jechać do cieplejszej części Europy, aby doświadczyć innego postrzegania czasu. Concept of time, jak to ostatnio mieliśmy na angielskim. 
Gdy wieczorem, chwilę po dwudziestej, pytam taty, czy ma np. żarówkę albo śrubokręt (coś, czego musiałby poszukać) tata niechybnie powie: Oj, dobrze, no to teraz potrzebujesz?! Jutro się zobaczy!  
Mama rozmawiająca z babcią przez telefon w sobotę rano rozmawiają o tym, co zrobią po niedzieli
Widocznie nie tylko w Hiszpanii uskutecznia się mańana.
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s