comment 0

#458

Ogólnie pojęty okres świąteczny to okres turystyczny (jeżeli chodzi o styl) i wzmożona aktywność intelektualna oprócz tej akademickiej, odporna na wymówki w rodzaju “nie mam czasu, a może lepiej położę się spać”.
Emocjonujemy się dzisiejszego dnia niesamowicie i czekamy na koniec świata, i lekko z niego drwimy, i traktujemy z dużym przymrużeniem oka. Jak to ktoś powiedział na Facebooku – to takie kolejne masowe zaśmiecanie Internetu, podobny przypadek jak Smoleńsk, ACTA, ostatnimi czasy baba z Radomia. 
Budząc się rano muszę sobie zawsze przypomnieć gdzie jestem. Nie, żebym wiodła specjalnie podróżniczy tryb życia, w końcu globtroter ze mnie żaden, ale przyzwyczajona do widoku pewnego sufitu pod pewnym kątem lekko się dziwię na dzień dobry, gdy widzę co innego – inny sufit, inny kolor i inną lampę. Tak więc dzisiaj rano najpierw ogarnęło mnie to ciepłe uczucie, że przecież jestem w domu, a potem uśmiechnęłam się na myśl, że a) się zbudziłam, b) świeci słońce, c) inni też się zbudzili. 
Gdzieś pod tą grubą warstwą cynizmu, z jakim traktuje się ten przepowiadany przez Majów koniec świata, uświadomiłam sobie ten nieodzowny znak naszych czasów, czyli mikroblogi, wszechcyfryzacja, świat w zasięgu ręki itd. 
Nie oglądałam filmu “2012”, “Pojutrze” ani nic z tych apokaliptycznych wizji, bo należę do osób z dość bujną wyobraźnią, co potem negatywnie na mnie wpływa i przeszkadza w zaśnięciu. Tak jak na przykład dzisiaj, gdy Jowita powiedziała mi, że w Szczecinie zaginęło kilka osób, a potem znaleziono zwłoki bez organów, dziś wieczorem wracając do domu oczami wyobraźni widziałam w ciemnych zakamarkach podejrzanych osobników z maczetami. 
W każdym razie, przeczytałam tylko w gazecie, że niedawny huragan Sandy to jedna ze spełnionych wizji z filmu “Pojutrze”. 
Miedwiediew wygadał się w wywiadzie, gdy myślał, że są wyłączone kamery, że każdy prezydent dostaje kopertę z poufnymi informacjami, co podsyciło moją ciekawość, bo przecież od dawna podejrzewałam, że gdzieś tam, ktoś tam, może coś tam wie, tylko przecież nie powiedzą. 
Takie unaocznianie tragedii w dzisiejszych czasach jest okrutne. 
Podczas wspomnianego huraganu w Sandy, który zalał m.in. Nowy Jork, w którym przez kilka godzin nie było prądu, ludzie tweetowali i generalnie w miarę możliwości byli online. 
Burmistrz Nowego Jorku zalecił mieszkańcom przygotować “grab-and-go-bag” z najpotrzebniejszymi rzeczami, kopiami dokumentów i innych, żeby na wypadek zagrożenia mieć to, co najważniejsze pod ręką i móc szybko uciekać. Po jakimś czasie czytam na Into The Gloss artykuł o podstawowych kosmetykach i przy zachwalaniu jakiejś maskary (o ile dobrze pamiętam), Alessandra Codinha nie omieszkała wspomnieć, że ma ją nawet w swojej grab-and-go-bag – pewnie taka jest dobra! 
Po przejściu huraganu, Alexa Chung pisała na Twitterze, że na swoje zbliżające się urodziny chciałaby odzyskać prąd.
Tak więc w dniu dzisiejszym, w obliczu niedawnych wydarzeń i w oczekiwaniu na nieuniknione, zastanawiam się, jak ironiczne by to było, jakiż byłby to okrutny chichot losu, jeżeli apokalipsa naprawdę miałaby się zdarzyć, a wszystkie ironizujące niedowiarki sobie tutaj. 
Po prostu zastanawiam się, czy gdyby nagle doszłoby do niewyjaśnionych pożarów czy innych tragicznych wydarzeń, ludzie też by tak o tym na bieżąco relacjonowali. 
A skoro jestem prawie pewna, że tak, to zastanawiam się, jakby to było i jaka panika by wybuchła. 
W całego kraju spływają właśnie niepokojące doniesienia.  
Spłonęła znaczna część lasów w Nowej Zelandii. 
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s