comment 0

#460

Z badań pono wynika, że większość rozmów przy wigilijnym stole kończy się kłótnią.
Ale nie u nas!
U nas najczęściej kończy się specyficznym podsumowaniem babci.
Rozmawiamy na przykład o nowym budownictwie i rozprawiamy nad słusznością tego, że teraz mało buduje się osobnych kuchni, przeważają raczej aneksy kuchenne.
Moja mądra siostra-prawie inżynier zabiera zwykle w takich kwestiach głos i mówi, że bez sensu to jest, bo jak gotujesz i tłuczesz się garami to w całej chacie wali. 
Ja mówię, że to jednak dobre rozwiązanie, bo w przypadku odwiedzin można gotować razem, a gospodarz nie jest izolowany w dusznej kuchni i ogólnie sprzyja to jedności i domowej atmosferze.
Tata mówi, że to raczej rozwiązanie dla kogoś, kto nie gotuje tylko przychodzi wieczorem do domu i wrzuca coś do mikrofali.
Babcia w końcu mówi, że a, bo teraz to wszystko gotowe, nikt nie gotuje, kiedyś to nie było, dobrze, Andrzej, mówisz, nie to co tam kiedyś, o!

Filed under: Życie

About the Author

Veröffentlicht von

Planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s