comment 0

#465; Nieulotne i zacofane

Początek marca to świetny okres na uświadomienie sobie, że to już początek marca, a co za tym idzie warto realnie wziąć się za pisanie licencjatu (a bardzo nie lubię wypowiadać tego sformułowania, bo jest specyficznie nacechowane i wyzwala we mnie raczej negatywne emocje), tak więc pełna entuzjazmu utworzyłam na dobry początek odpowiednio zatytułowany plik tekstowy i dalej skupiam się na zbieraniu myśli i konstruowaniu całej struktury pracy.

Dobrze było przyjechać do Świnoujścia i powygrzewać się w słońcu. Cieszę się tym samym, że doczekałam do wiosny, przetrwałam tą ciężką zimę, a teraz radośnie zanurzam się w tej weselszej części roku. Wraz ze stopnieniem ostatniego śniegu wszystko zdaje się budzić do życia. Ludzie wypełzli z domu, przyodziali jak najbardziej sportowe odzienie i szybkim krokiem przemierzają chodniki usłane psim gównem. To cudownie, że pierwszy raz w tym roku nie mogłam spać, bo słońce tak niemiłosiernie wlewało mi się do pokoju i świeciło prosto w twarz.

W kwestii nowości, widziałam ostatnio film „Nieulotne”, który z miejsca podobał mi się nieco bardziej, bo polski, a zawsze jestem skłonna wspierać swoje, choć daleko mi od chełpienia się ksywką ‘lokalny patriota’. Nawet przy ostatniej wizycie w drogerii celem kupienia szminki z dolnej półki zwracałam uwagę na to, gdzie została wyprodukowana i ostatecznie nabyłam tą wyprodukowaną w Ustce, nie wspominając już o mojej ulubionej marce – Wibo, Kartuzy. W multipleksie zawsze na początku trzeba się nieco zezłościć – na zbyt długo puszczane reklamy i na panią kasjerkę, która namówiła mnie na jakiś beznadziejny zestaw i dzięki której padłam ofiarą kapitalizmu, bo wcale nie miałam ochoty na żadne nachosy, nie byłam nawet głodna, coli w zasadzie nie powinnam pić, bo Wioleta mówi, że rozpuszcza się klej od zamków, tak więc jestem solidnie utwierdzona w przekonaniu, że zrobili to specjalnie, sprzedając bilety na stoisku z popcornem!

Mało widziałam polskich filmów, a jeszcze mniej dobrych polskich filmów. Na swoje usprawiedliwienie powiem, że w ogóle w życiu widziałam mało filmów, bo meloman ze mnie żaden, a skłaniam się bardziej ku temu, by bardziej zachwycać się postacią aniżeli filmem, tak więc nie zważając na fabułę ani żadne inne okoliczności, mogę oglądać takiego Rivera Phoenixa w byle chłamie i wciąż byłabym zachwycona. Gdyby nie to, że nie żyje.
Aha.


“Nieulotne”
Po tym filmie zachwycona więc jestem magnetyzującym Jakubem Gierszałem, nieco mniej jego partnerką Magdaleną Berus. Nie przemawiała do mnie za bardzo sama fabuła filmu – historia młodych ludzi, którzy wyjechali do Hiszpanii pracować w wakacje, są ze sobą, potem wracają do Polski i już nie są, w międzyczasie Michał zabija człowieka i nie może sobie z tym poradzić, potem on z nią zrywa, ona przy okazji zachodzi w ciążę i dowiaduje się o zabójstwie, przeżywają różne turbulencje, ale mimo że zakończenie jest otwarte to wszystko się chyba dobrze kończy po tym, jak on w podskokach przychodzi do niej do szpitala. I koniec.



Ponadto, zaopatrzyłam się jakoś tak w kilka kolorowych magazynów, jak to mi się zdarza od czasu do czasu, wśród nich Glamour i Harper’s Bazaar, którego nie było wcale tak łatwo dostać, a gdy już go dostrzegłam w witrynie maleńkiego kioseczku na przystanku i powiedziałam schylając się w pół do okienka, „Poproszę Harper’s Bazaar”, na co zdezorientowana młoda blondynka, która dopiero co skończyła coś jeść, a nie skończyła jeszcze przeżuwać, odburknęła „Co?”, nie wiedząc o czym mówię, na co ja, że to taka gazeta i jest tam w rogu, na co dziewczyna wyraźnie się rozpogodziła, bo pewnie już połknęła i dziarsko nabiła na kasę.
Kupiłam Harper’s Bazaar głównie dla wywiadu z Gierszałem, który był całkiem przyzwoity, czego nie można niestety powiedzieć o towarzyszącej mu sesji zdjęciowej. Jak już mówiłam, skoro koleś wyraźnie stroni od mediów, nie udziela wywiadów w TVNie i raczej nie ma jego zdjęć paparazzi, to nie wiem po co robić z niego modela, po co fotografować go w jakimś pseudo-Wersalu i z obrażoną modelką u boku? Być może nie wpisuje się to w ogólną, międzynarodową konwencję gazety, ale o ile lepiej byłoby zrobić zwyczajne zdjęcia, najlepiej polaroidem, w zwykłym swetrze, zwyczajne portrety niczym zdjęcia z portfolio. No cóż, szkoda, że nie ode mnie to zależy…:) Poza tym, gazeta jest bardzo estetycznie zrobiona, ma ciekawy format, nieco kwadratowy, ale niestety nie ma tam za bardzo co poczytać. Owszem, jest artykuł o trendach pisany przez samą Suzy Menkes, ale w końcu nudzi się czytanie o fakturach i dodatkach, i fakturach i dodatkach tylko. W porównaniu z „Twoim Stylem” lub „Pani”, Harper’s Bazaar zdecydowanie przegrywa, bo po stokroć wolę pierwsze dwa magazyny, których nie jestem nawet w stanie przeczytać naraz. O wiele bardziej zdenerwowałam się natomiast czytając Glamour, bo nie wiem jak tamtejsza redakcja, ale mi bynajmniej nie wydaje się, żebyśmy mieszkali w kraju tak zacofanym informacyjnie, że redaktor naczelna pisze, że trendy wyznacza teraz ulica, że street style, że mnóstwo blogów dokumentuje street style i to, co dzieje się przed jest często ciekawsze niż sam pokaz itd.
Hm, dobrze, że mówi, szczególnie gdy w międzynarodowej blogosferze krytykuje się ten szeroko pojęty street style i cały ten cyrk, który odbywa się wokół tygodnia mody, że to odtwórstwo, że w kółko są to te same osoby, dziennikarze tych samych gazet i jedno wielkie targowisko próżności, że się tak wyrażę. Ponadto, w środku mówią, że modne są tzw. college jacket lub varsity jacket. W samą porę, zwłaszcza że gro innych portali opiewało ten trend pod koniec wakacji, może na początku jesieni – na pewno przynajmniej jeden fashion week wstecz, dziękuję bardzo.
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s