comment 0

#479; desconectarse

Nie wiem, od czego zacząć, bo mnóstwo myśli przelewa mi się przez głowę. 
W zasadzie cały ubiegły rok. 
Czuję, że muszę wyartykułować pewne rzeczy, przefiltrować pewne myśli i zrobić po prostu ten swój rachunek sumienia, zanim odpocznę, oderwę się i odetchnę pełną piersią. 
Teraz wiem to, czego nie wiedziałam jeszcze w zeszłym roku o tej porze. Mianowicie, mam wrażenie, że coś się zmieniło, coś drgnęło po tym, jak natknęłam się na blog Chustki, którego przeczytałam kilka razy wzdłuż i wszerz, o którym już pewnie niejednokrotnie wspominałam. Z resztą wszyscy pewnie i tak dobrze wiedzą, kto to taki był(a) Chustka. 
Jeszcze zanim blog ukazał się w wersji papierowej, wracałam do niego często, klikając wybiórczo w przypadkowy dzień, miesiąc, by przenieść się myślami w tamten dzień i poczytać, co też takiego Chustka miała do powiedzenia na tamten dzień lub jak go spędziła. Teraz od jakiegoś czasu rozkoszuję się wersją papierową i znów zdążyłam ją przeczytać od początku do końca. Znowu też otwieram sobie ją w przypadkowych miejscach i choćby nie wiem, jak wyświechtany był to frazes, to staram się cieszyć życiem, w każdym jego aspekcie. Życzę sobie samej pogody ducha, niezamartwiania się, radzenia sobie z problemami i odważnego brnięcia do przodu z podniesionym czołem. 
Teraz, skoro nastał lipiec, a wraz z nim wakacje, chcę się odłączyć. 
Od wszystkich bzdurnych rzeczy, które towarzyszą mi na co dzień. Od statusów na Facebooku, od Instagramów racz nas uchronić, od beznadziejnych zdjęć, od wszechsamouwielbienia, od licencjatów, od wykształcenia wyższego, od licencjatek, od piątek, od imprez, opalonych nóg, wydętych ust, zmrużonych oczu, ułożonych włosów. 
Nie chcę czytać słabych artykułów o pokoleniu X-Y-Z-JP2-TVN24, nie chcę pesymistycznych statystyk, o tym jak mało specjalistów od marketingu i reklamy pracuje w swoim zawodzie i jak wielce wykształceni ludzie emigrują na zmywak, nie chcę słyszeć o zagranicznych wycieczkach, firmowych kaloszach, wypadach po Europie camperem, zaliczonych koncertach i kupionych mieszkaniach. 
JE-BIE-MIE-TO.
Chcę rozkoszować się nadmorskim klimatem, który niezależnie od pory roku wydaje się być taki sam, a na który zdążyłam dzisiaj rano już napsioczyć. Chcę się rozwijać we własnym zakresie, czytać ciekawe rzeczy w oryginale, nie porównywać się z nikim i na nic się nie oglądać. 
Chcę się nauczyć gotować, a nie tylko przygotowywać sobie jedzenie, chcę porozmawiać, chcę się czegoś dowiedzieć, chcę zobaczyć to, czego jeszcze nie widziałam i spróbować nowego. 
Jednocześnie przyświeca mi filozofia mnmlist, którą zaczęłam wdrażać już wczoraj, gdy zbudziłam się w lekko zagruzowanym pokoju, w którym poprzedniego wieczora zrobiłam tylko nieco miejsca, by rozłożyć tapczan. Wkurzałam się wprost proporcjonalnie do ilości ubrań, które nie wiem skąd się wzięły. Co one, wszystkie moje??? Na co mi tyle ubrań i tyle rzeczy??? 
Odchudziłam swoją szafę o połowę i staram się ograniczać ilość nabywanych rzeczy do niezbędnego minimum. Mój podstawowy błąd polega na tym, że mam wszystko w kilku egzemplarzach. To tyczy się szlafroków, luster, pędzli do makijażu, koców, poduszek, kosmetyków, nie wspominając o kurtkach, swetrach i innych ubraniach. 
Trochę czytałam dzisiaj o domowych kosmetykach, czyli maseczkach z jogurtu naturalnego, stosowaniu sody oczyszczonej do mycia zębów itd. Natknęłam się na przepis, jak zrobić coś w rodzaju Bumble & Bumble Surf Spray, tyle że samemu i o niebo taniej i już-już zdążałam do apteki, po czym przypomniało mi się, że nie mam długich włosów, żeby mieć te godne pozazdroszczenia beach waves jak Gisele Bündchen, nie będę tak robić, bo lubię mieć gładkie i czyste włosy, więc po co mam to robić, choćby mnie to miało kosztować zaledwie 10 zł? 
Hej, mam 1,93zł na koncie, bawię się świetnie! 
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s