comment 0

#489; kapelusze

Ludzie na ulicy praktycznie nie noszą nakryć głowy i stronią od zakładania nawet najzwyklejszej wełnianej czapki do momentu, gdy temperatura spada poniżej minus dwudziestu, wtedy nie ma stylu są tylko potrzeby fizjologiczne. Latem w nakryciach głowy można spotkać głównie małe dzieci w wózkach, dzieci na zielonej szkole i kloszardów. Deszcz czy niepogoda, niemiłosierny upał czy mróz, ludzie z reguły wzdrygają się przed założeniem czegoś na głowę, bo większość wychodzi z założenia, że nic im nie pasuje lub za bardzo dba o swoje świeżo umyte, wysuszone i wyprostowane włosy. 
Dlaczego by nie włożyć czegoś na głowę w pochmurny dzień, gdy wieje silny wiatr, a deszcz pada poziomo? Nie lepiej zadać trochę szyku i dodatkowo zachować względnie dobry wygląd poprzez nałożenie czapki lub kapelusza? 
Zwykłe wełniane czapki, które zapewne znamy z garderoby naszego taty, w których to ten lubuje się udając się łowić ryby lub na grzyby, to teraz atrybuty hipsterów i stąd też pewnie bierze się niechęć do czapek. 
Dlaczego czekać z czapkami do srogiej zimy i arktycznych mrozów? 
Od zwykłych czapek osobiście wolę berety i kapelusze. 
Ostatnio bardziej kapelusze.
Przechodziłam niemal całe lato w słomkowym kapeluszu typu panama, który chronił mnie przed upałem, chronił mnie też przed bad hair day, bo w porannej toalecie omijałam część układania włosów tylko wtykałam kapelutek na głowę. 
Na jesień przerzucę się na podobny model tylko filcowy. 
Mam taki jeden, który dostałam bodaj dwa lata temu na urodziny i bardzo mi się spodobał, ale wiedziałam, że długi czas go nie włożę – bo się boję, bo ktoś mnie wyśmieje, bo będę zwracać na siebie uwagę, bo nie mam takich ubrań
Kapelusz to moim zdaniem jedna z “łatwiejszych” elementów garderoby, bo pasuje do wielu ubrań i można znaleźć odpowiedni model na każdą okazję, ale młodzi ludzie wstydzą się w nim wyjść na ulicę. 
Czemuż to? 
Oto kilka inspiracji z kapeluszami. 

źródło: internet, tumblr, Elle.com, Garance Dore, The Coveteur, The Sartorialist
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s