comment 0

#497; pranie w akademiku

Mam ostatnio poważne rozterki związane z moją obecnością i aktywnością w internecie, a raczej z tym, co się dzieje z moimi danymi osobowymi i czy dane osobowe w ogóle cokolwiek znaczą w dzisiejszym świecie i do czego to doszło, że człowiek jest permanentnie inwigilowany i jeszcze się z tego cieszy i klika “lubię to”. Ja jestem akurat jedną z tych osób, które mają konto na bardzo wielu portalach, mimo że z nich nie korzystam. Oni z takich osób się pewnie najbardziej cieszą, bo podałam dane i nic nie chcę w zamian, ale czy naprawdę potrzebne mi było konto na Twitterze, Szafa.pl, Instagramie i innych takich badziewnych stronach? Teraz prowadzę szeroko zakrojoną kampanię usuwania wszelkiego rodzaju kont. 
Niemcy tymczasem mają bzika na punkcie ekologii. Jadąc pociągiem, co chwilę widać wiatraki, a dachy domów upstrzone są panelami słonecznymi. W sklepach wiele produktów występuje w dwóch wersjach – jedna normalna, druga eko lub bio. Bio-papryka jest droższa o 1 euro od nie-bio-papryki. Jest bio-czosnek i bio-papier toaletowy. Bardzo ważna jest też segregacja śmieci. Wszędzie stoją kontenery na białe, brązowe i kolorowe szkło. Za butelki płaci się kaucję – zwrotną, gdy przyniesiemy butelki z powrotem do sklepu. Za zwykłą wodę mineralną płacę np. 19 centów normalnej ceny plus 25 centów kaucji, czyli kosztuje mnie to de facto 44 centy. Za jedną zgrzewkę dostaję z kolei 1,50 kaucji, czyli już mogę kupić następną. Zazwyczaj segreguję śmieci, choć pewnie mogłabym to robić lepiej. Tutaj stresuję się, gdy mam do wyrzucenia papierek po batoniku, bo nie wiem jaki to jest według nich rodzaj odpadu i gdzie go powinnam wrzucić. 
A najlepsze z tego wszystkiego jest to, że pranie w akademiku też kosztuje! 
1,50 EUR!!!
Korzystając z pralki w domu zawsze mam to złudne wrażenie, że pranie, woda i prąd jest za darmo. Najczęściej robiłam pranie jakieś dwa razy w tygodniu, bo stwierdzałam, że ten gruby sweter jednak nieświeżo pachnie, to go wstawię, a co tam. Teraz – po przeliczeniu – każde pranie kosztuje mnie ponad 6 zł, więc już nie mam tak często ochoty na pranie. 
To w gruncie rzeczy bardzo dobry pomysł i na pewno wymusza zachowania bardziej ekologiczne, bo zastanowię się dwa razy, czy naprawdę konieczne jest pranie tych dwóch ciemnych par spodni w pralce. Teraz, za wyjątkiem pościeli, ręczników i spodni, uskuteczniam pranie ręczne. Ökologisch.
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s