comment 0

#499

Ordnung, Ordnung, Ordnung. 
Wszystko, co kiedykolwiek słyszeliście o niemieckim ordnungu to prawda. Nawet trudno to opisać trzeba by tego było doświadczyć i samemu zaobserwować. To nie tylko równo przystrzyżone trawniki czy odnowiona elewacja budynków. Nie tylko segregowanie śmieci i parkowanie w dozwolonych miejscach. To cały tryb życia, bardzo pragmatyczny.  

Sytuacja z poniedziałku: 
przed angielskim przyszła Marjorie i powiedziała, że Mauricio dzisiaj nie będzie, bo urodziło mu się dziecko i dzwonił do niej this morning i mówił, że są on their way to the hospital. Przepraszała, że nie może z nami zostać i poprowadzić zajęć w zastępstwie, ale jej grupa na nią czeka, więc możemy iść do domu. Po chwili ciszy dodała, że jeżeli nie chcemy (iść do domu w te pędy) to możemy sobie sprawdzić zadanie domowe, ona da nam klucz i niestety nie ma dla nas więcej zadań, bardzo przeprasza, ale sami rozumiemy. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu kolejne pół godziny poświęciliśmy na odczytywanie na głos klucza z odpowiedziami, sprawdzając wspomniane zadanie domowe, przy czym rozmawialiśmy ze sobą po angielsku, jak to na zajęciach angielskiego. Zaszokowana jestem do tej pory, bo po słowach, że można iść chciałam tylko chwycić kurtkę i spadać, a ludzie byli niewzruszeni i trzeba było ich czymś zająć na pocieszenie. Oprócz mnie i jednego kolesia z Kolumbii, grupa składa się z samych Niemców. Szok kulturowy. 
Niemcy są też bardzo powściągliwi i w zasadzie ze sobą nie rozmawiają. Nie uważam też Polaków za szczególnie wylewnych i bezpośrednich, ale – co by nie było – stosunkowo łatwo jest nawiązać z kimś kontakt. Tutaj ludzie po prostu są i milczą. W tramwaju są zajęci siedzeniem i jechaniem tramwajem. W mieście są skupieni na chodzeniu. Nie jest to kwestia tego, że ktoś idzie akurat sam. Ludzie w parach tak samo. Tworzą cichą koalicję. Oczywiście generalizuję, bo nie jest to kraj ludzi głuchoniemych, ale w mieście nie ma wesołego gwaru, radosnych śmiechów w tłumie. Niski poziom decybeli. Zastanawiam się, czy wynika to z poszanowania miejsc publicznych – jeżeli jadę środkiem publicznego transportu to nie będę opowiadała matce przez telefon, co powiedział mi ginekolog. W Polsce, wydaje mi się, ludzie często zagadują do siebie, szczególnie na dworcu czy w pociągu. Łatwo jest zainicjować z kimś rozmowę i szybko można dowiedzieć się o historii całego życia drugiej osoby. Tutaj tego nie uświadczysz. Wszystkie te starsze babeczki w dresie jadące pociągiem opowiadające o dzieciach w Anglii. Dziadki opowiadający o tym, jak kiedyś byli marynarzami, a teraz to. Nie ma tu takich spontanicznych, zwyczajnych rozmów. Niemcy nie rozmawiają z obcymi ludźmi. Jakoś tak po prostu nie. Kilka razy w tramwaju i na przystanku (najciekawsze obserwacje w środkach publicznego transportu) zaobserwowałam, że osoby, które śmieją się i zagadują wszystkich dookoła wydają się być – przepraszam – chore umysłowo. Widać trzeba mieć coś z głową, żeby ot tak zagadać do kogoś. 
To samo tyczy się relacji międzyludzkich. Trudno powiedzieć, czy ktoś jest gburem, czy po prostu jest Niemcem i wynika to z jego mentalności. Jak Natalcia trafnie zauważyła, rozmowy z ludźmi tutaj to wywiad. Jak masz na imię? Ile masz lat? Co studiujesz? Skąd pochodzisz? Pytanie zwrotne nie pada. Powiedziałabym, że bardzo trudno jest nawiązać z kimś kontakt, przełamać te pierwsze lody. Gdzieś tam głęboko pod spodem Niemcy to bardzo sympatyczni ludzie, ale czasami ciężko się przebić przez ten mur i skrócić ten dystans. 
Pora spadać.
W kolejnym odcinku o tym, jak bardzo Polak Polaka za granicą wkurwia. Czasownik na końcu. 
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s