comment 0

#527

I jest taki przepiękny dzień, i tak ładnie zachodziło słońce, a w dzień było tak gorąco, że musiałam zdjąć najcieńszą kurtkę, bo było za gorąco, a jechałam na rowerze, mój żonkil dzisiaj zakwitł, ludzie nad rzeką robili grilla i tu pod akademikiem nawet też (wow!), ludzie mijający się na rowerze się do siebie uśmiechają, ludzie w parku rzucali frisbee, dzisiaj jest może jakiś międzynarodowy dzień całowania się czy coś w tym stylu, bo wokół było mnóstwo ludzi, którzy siedzieli na kurtkach i swetrach rozłożonych na trawie i się całowali, jakby to były jakieś zajęcia praktyczne w podgrupach, i muszę chyba skorzystać ze słownika synonimów, bo wszystko mi się tak podoba, że już nie wiem jakich słów używać, i się wraca niby późnym popołudniem, a to dopiero się ściemnia, i wszystko mi się chce, chce mi się wstawać, nie chce mi się kłaść, co prawda nadal nie jestem w stanie skoncentrować się na tyle, żeby na szaliku dzierganym na drutach wychodził mi jednolity wzór, codziennie jestem na jakiejś wycieczce, każdy dzień to wakacje, nie wiem kiedy w życiu będę musiała odpokutować za te wczasy, saksy, mam nadzieję, że nigdy, ale chwilo trwaj, jesteś piękna, jak to mówio. 
Filed under: Życie

About the Author

Veröffentlicht von

Planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s