comment 0

#536

Teraz słuchać: Aretha Franklin i Al Green. I Ella Fitzgerald razem z Louisem Armstrongiem. 
W poniedziałek mam tylko jedne zajęcia na ósmą. Odbywają się one w instytucie germanistyki, który znajduje się w bardzo ładnej dzielnicy – Paulusviertel. Wokół same kamienice, mnóstwo zieleni i inne stare, aczkolwiek pięknie odnowione budynki, niektóre jeszcze z czerwonej bądź żółtej cegły. Ulica wyłożona jest kostką brukową, chodniki pozostały nierówne. Na niemal każdym rogu jest piekarnia, po wąskich uliczkach przechadzają się rankiem zakapturzeni ludzie wyprowadzający psy na spacer. Dzielnica ta uważana jest za hip. Znaleźć tu można kawiarnie i miejscówki nieco inne niż gdzieś bliżej centrum, chociaż – na moje, z całym szacunkiem, standardy – i tak nie jest to nic specjalnego. Klimat kawiarni tutaj jest dość specyficzny. Może za bardzo przywykłam do tych polskich tudzież poznańskich, ale tutaj wszystko jest niespecjalne. Jeśli miałabym jednym słowem określić tutejsze zaplecze gastronomiczno-kulturalne to powiedziałabym nijakie. W Rzymie też doszłam co prawda do wniosku, że te kawiarnie to nic takiego – to po prostu miejsca, w których można napić się kawy, gdzie istotne jest to, żeby było gdzie usiąść i może jeszcze, żeby kawa była mocna i ciepła i nic poza tym, ale tam atmosferę tworzą ludzie – ci piękni, śmiejący się, rozmawiający ludzie, ten gwar. Niemcy, przepraszam, jako nacja są, jakby nie patrzał, zupełnie inni niż Włosi i tutaj tego klimatu w zasadzie nie tworzy nic. Są stoliki, są krzesła, możesz się napić kawy, ale nic więcej. Często nawet nie leci żadna muzyka. Beznamiętna obsługa i ludzie bezpardonowo mierzący się wzajemnie wzrokiem. Są sklepy z produktami bio i takie same kawiarnie i restauracje, jest mnóstwo brzydkich kawiarni, gdzie sprzedają paskudnie sztuczne ciasta. Są też miejsca bardziej i mniej konwencjonalne – do tych drugich należą na przykład miejscówki, gdzie kawiarnia połączona jest z pralnią. Przy czym te pralki, suszarki, magiel i cały ten ekwipunek to nie tylko ozdoba sprzed lat, pozostałości z zeszłej epoki tylko naprawdę można sobie zrobić pranie, a przy tym zapalić papierosa (bo w lokalach można palić), strzelić kawkę lub poczytać jakąś starą gazetę.
Dzisiaj leniłam się przed południem w jednej takiej miejscówce. Przeprowadziłam na dobry początek małe śledztwo, ile kosztuje takie pranie, bo gdyby się okazało, że jest tańsze niż w akademiku (wspomniane dawno 1,50€ nadal aktualne) to wolałabym oczywiście prać moje brudy w tej jakże miłej hipsterskiej atmosferze. Pranie w mniejszej pralce o pojemności 5,5kg kosztuje 3,30€. W wielkiej pralce dwa razy tyle. 15 minut korzystania z magla – 6,60€ (jeśli dobrze spojrzałam). Nazywała się Waschhaus, a klientami byli śmieszni i nieco specyficzni ludzie około czterdziestki. Był otyły pan ubrany na czarno, któremu koszulki nie starczyło, aby zakryć cały wylewający się ze spodni brzuch. Była pani w długich siwych włosach, która paliła papierosa zapatrzona w okno. Był też pan, które swoje długie białe włosy miał związane w kitkę, miał też wąsa, kolczyk w uchu i czarną bejsbolówkę. Były też oczywiście kobiety ubrane w dżinsowe spódnice (które tutaj wydają się być jeszcze bardzo modne), do których dobrały kolorowe rajstopy, a do tego sportowe buty lub w najlepszym wypadku niezgrabne botki na obcasie w innym kolorze. Kawa jak kawa, aczkolwiek podana w brzydkich filiżankach. Najbardziej podobało mi się to, że miejsce było prowadzone przez parę, być może małżeństwo, kuchnia była otwarta i atmosfera przez to była bardzo domowa – pani co rusz dosłownie wymykała się z kuchni, jak gdyby na chwilkę, by przyjąć zamówienie lub obsłużyć klientów. Całkiem miło, jakby gościć u kogoś w domu. Kogoś, kto sam dopilnuje, żeby podana zupa jeszcze parowała i niczego nie zabrakło. Mniej więcej tak widzę się w przyszłości. I między innymi dlatego mam ładny poniedziałek:) 
Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s