comment 0

#564

Chyba lubię Sia (Się?), bo ilekroć przerwę cokolwiek czym się w danej chwili zajmuję, żeby zerknąć, jaka to piosenka, która mnie właśnie zaintrygowała, to zawsze jest to Sia.

Soon We’ll Be Found. 

Najbardziej lubię te chwile późnym wieczorem, lecz jeszcze nie w nocy, kiedy wszyscy już śpią. Współlokatorzy kładą się raczej wcześniej spać, więc już o 22 mogę się rozkoszować pustym mieszkaniem. Wszyscy wstają też wcześniej niż ja, widocznie nie bez powodu land Sachsen-Anhalt reklamuje się jako Land der Frühaufsteher.
Jak przekonałam się w zeszłym roku mieszkając w akademiku, jestem zwierzęciem stadnym bardziej niż mi się wydawało, dobrze się czuję i całkiem nieźle odnajduję mieszkając z innymi ludźmi w stosunkowo niewielkim mieszkaniu w porównaniu z nieskończonymi czeluściami akademika, ale mimo wszystko lubię te chwile samotności. Rankiem cieszę się, gdy w spokoju mogę zjeść śniadanie, bez small talku, bez przeżyć z dnia poprzedniego. Wieczorem lubię nawet pozmywać w spokoju i przynajmniej wizualnie ogarnąć mój pokój, żeby poranek był przyjemny. I nawet jeśli przez tych kilka godzin, kiedy jestem sama, a wszyscy inni już śpią nie robię nic szczególnego, bo książkę pod kocykiem to czytałam sobie też wcześniej, to osiągam błogi spokój, ten miły stan umysłu.
Dobranoc.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s