comment 0

#580

Magdalena Cielecka w dzisiejszej Wyborczej w rozmowie z Pawłem Smoleńskim mówi “Co mnie łączy z Żydami”.

Padają bardzo ciekawe słowa:

“Z klasą ze szkoły podstawowej byłam na wycieczce w Auschwitz. Opowiadano nam tylko o Polakach, może jeszcze parę słów o Rosjanach i ogólnie, że w obozie mordowano przedstawicieli wielu narodów. Ale nikt nie mówił, że to największy cmentarz żydowski.

Nie wydaje mi się, żeby polscy Żydzi to był temat tabu, zwłaszcza po 1989 r. Rzecz bardziej w zaniechaniu, w przekonaniu, że to nie jest ważne. Ale okazało się, że nie można żyć normalnie, nawet kiedy ma się już demokrację i miejskie rowery na ulicach, ale coś w brzuchu gniecie i jak ten dybuk chce dojść do głosu. Mamy więc kawę z mlekiem sojowym, sklepy i paszporty, tylko brakuje nam trochę zdrowia, bo to jednak niezdrowo żyć z traumą, wyparciem, z zapominaniem o polskich Żydach.”

Ja też w szkole nigdy się za specjalnie o Żydach nie uczyłam, a chodziłam do szkoły w latach 1998-2010. Zaczynaliśmy wiecznie od Mezopotamii, na drugą wojnę światową nie było nigdy za bardzo czasu. A jeżeli już to szybko ją przerabialiśmy i bardzo po łebkach, była kartkówka z przyczyn jej wybuchu i najważniejszych dat, potem szybko gnaliśmy dalej, żeby choć trochę “liznąć” Wałęsę i Solidarność, bo to “do matury”. Istotniejsze było pytanie “kto zdaje rozszerzoną” niż kwestia żydowska. Mieliśmy kilka wierszy na polskim… Wyjaśnienie terminu Holocaust. W sumie tyle. Temat Jedwabnego zgłębiłam w zeszłym roku, gdy będąc na Erasmusie przygotowywałam referat o Jedwabnym.

Przemawiają do mnie akurat te słowa Cieleckiej, to z pozoru błahe porównanie do miejskich rowerów na ulicach, kawy z mlekiem sojowym i tak dalej, bo jest to dokładnie to, co mi też doskwiera. Uważam się za rozgarniętą osobę. Mam ukształtowane poglądy polityczne. Jestem feministką. Możemy porozmawiać. Interesuję się tym, co się dzieje na świecie, nie patrzę tylko na moje podwórko. Interesują mnie sprawy lokalne, wszędzie, gdzie akurat jestem. Staram się żyć świadomie i dokonywać własnych wyborów. Staram się być świadomym konsumentem. Jednak moim największym kompleksem pozostaje nieznajomość najważniejszych kwestii z najnowszej historii  mojej ojczyzny. Na przykład Żydzi, a niech posłużą oni za przykład dla określenia całego minionego stulecia. Nie wiem. Wiem tyle, że byli, a już ich nie ma. Albo są pod zmienionymi nazwiskami. Michnik i Bartoszewski.

Muszę się zainteresować. Temat wojny mam już opanowany, teraz zacznę się kształcić w kierunku komunizmu w Polsce.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s