comment 1

#590; Blogowałam zanim to stało się fajne

Traktuję blog jako moje hobby mniej więcej od 13 roku życia, czyli już dobre jedenaście lat. Wtedy lubiłam te proste blogi, które były po prostu o życiu. Web log, sieciowy dziennik, internet zamiast papieru, pamiętnik. Zaczytywałam się długie godziny w takich “normalnych” blogach. Które miały bardzo prosty szablon (nierzadko wręcz brzydki), proste funkcje – kolumnę główną, archiwum i linki. Prawie nie było zdjęć, a jeżeli już to te wykonane aparatem w naszej zaufanej Motoroli z klapką. Proza życia w internecie, w większości serdeczne komentarze.

Blogi zaczęły się jednak rozwijać i są dzisiaj tą niepohamowaną maszyną do zarabiania pieniędzy. Ujęłabym to właśnie tak dramatycznie, bo szukam, szukam i jeszcze raz nieustannie szukam NORMALNEGO bloga w dzisiejszych czasach i nie mogę ich znaleźć. Oczywiście, że teraz są większe możliwości. Każdy z nas posiada w domu aparat cyfrowy robiący w ułamku sekundy zdjęcia o niebo lepszej jakości niż nasza Motorola. Wszyscy potrafimy obsługiwać WordPressa. Wszyscy należymy do tej siatki zwaną mediami społecznościowymi. Blog to marka, narzędzie marketingowe. Powstają książki i poradniki na temat jak być najlepszym w tej dziedzinie. Jak być o krok do przodu. Blogerzy są w gazetach, piszą książki. W zależności od głównej tematyki na blogu projektują też ubrania. Wszyscy bez wyjątku wydają książki.

Rozwój jest zawsze zgoła pozytywny, jednak mnie coś nie odpowiada. Może to tylko moje subiektywne postrzeganie i naiwność 13-letniej mnie, ale wydaje mi się, że blogi A.D. 2004 były pisane ot tak – hobbistycznie i z czystej frajdy, że można było mieć wirtualny kontakt bądź nawet nawiązywać internetowe znajomości. Ta pozorna niedostępność, ta nowa forma kontaktu.

Dzisiaj blogerzy to samozwańczy guru. Jak na moje oko, wcale nie fachowe, wszyscy mają bardzo podobny wygląd bloga i poruszają bardzo podobne tematy. Czytam stosunkowo dużo blogów i nie widzę dużych różnic. Nawet nie w sprawności językowej. Przez wszystkie blogi przewalają się te same tematy. Wałkowanie tych samych treści. Wszyscy zainstalowali sobie Disqus, mają jeden prywatny i jeden oficjalny profil na Facebooku podpisany pełnym imieniem i nazwiskiem z ewentualnym uwzględnieniem dwóch imion łącznie z tym z bierzmowania i nieposkromioną wiedzę na absolutnie każdy temat. Fake it till you make it.

Jestem akurat na wakacjach, więc mam spokój, wolny czas, “przewietrzony” umysł i mnóstwo nowych pomysłów, więc piszę. Stresuję się przy tym, że nie mam żadnych zdjęć, wszak nieskazitelny kontent jest niezmiernie ważny. Och, co za pech – miałam zabieg usuwania śrub ze szczęki trzy dni temu i z tej okazji spuchniętą twarz – jak mam się obfotografować przy mojej porannej kawie na świeżym powietrzu?! Och nie, to może zrobię zdjęcia samej kawy?! Może po prostu widok z okna?!

Czy w dzisiejszych czasach mogę w ogóle wrzucić wpis bez zdjęcia? Fun fact: mam w tej chwili gotowych z pięć tekstów, ale żadnych zdjęć. Czy mogę je opublikować? Czy też muszę obfotografować teraz moje najbliższe otoczenie, żeby stworzyć autentyczne (a nie ze stocka) ilustracje moich tekstów?

Zagwozdka.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

1 Comment so far

  1. Znakomicie się Ciebie czyta. Na chwilę wyłączasz gonitwę myśli, by później zmusić do myślenia. Jedynie z tymi zdjęciami na blogu nie do końca się zgadzam…..przyzwoite, własne i jako dodatek do tekstu zdjęcia nie są niczym złym, dla wielu czymś co pozwala słowom związać się z emocjami ze zdjęć i na dłużej pozostać w głowie. To już udowodniono naukowo 😉
    Pozdrawiam serdecznie – Artur

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s