comment 0

#605

Przez tych kilka ostatnich dni odczuwam lekkie stłumienie w żołądku, bo czuję, że za chwilę wszystko się zmieni. Nie jestem w ciąży, nie czekam nawet na wyniki histopatologii. W poniedziałek będę pierwszy raz prowadzić kurs niemieckiego!

Nie brzmi to może tak spektakularnie, bo zdaję sobie sprawę, że niemal wszystkie osoby, które tym językiem w jakimkolwiek stopniu władają, już kiedykolwiek go uczyły, jednak sytuacja jaka otwiera się przede mną – jedna lekcja niemieckiego jako studentka niemieckiego jako język obcy, na poziomie A1, w grupie, która wcześniej uczęszczała na kurs alfabetyzacji, a teraz z powodzeniem kontynuują kurs na poziomie podstawowym – jest co najmniej wyjątkowa. Oto mam sposobność stanąć przed nimi na okrągłe 90 minut i wypróbować to, z czym nie wiążę co prawda stricte mojej przyszłości, ale czym zajmuję się mniej lub bardziej intensywnie ostatnie dwa lata.

Przygotowuję się nie tyle merytorycznie, choć to oczywiście też. Bardziej przeprowadzam w każdej możliwej chwili autoterapię, kiedy powtarzam sobie w duchu i na głos, że to nic takiego, że tak robią wszyscy, że na pewno mi dobrze pójdzie, że muszę się tylko przygotować i dobrze zacząć, że 90 minut to też nie wieczność, że i tak wiem więcej niż oni et cetera… Się okaże!

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s