comment 0

#618; Lyocell

Moim nowym nabytkiem, odkąd w ramach detoxu zaczęłam eliminowanie poliestru z mojego życia, jest płaszcz firmy Monki, Pam Coat z linii Monki Cares. Wykonany jest w 100% z  lyocellu, z podszewką 53% wiskoza, 47% poliester.

Wygrzebałam go na kleiderkreisel.de, stronie, gdzie można kupić ubrania z drugiej ręki od prywatnych osób (w Polsce ta sama witryna funkcjonuje pod nazwą vinted.pl). Spodobała mi się forma i sama idea letniego płaszcza, bo szczególnie latem zawsze brakuje mi czegoś, co można po prostu narzucić albo wziąć ze sobą, gdy wieczorem jeszcze raz wychodzimy na miasto. Lub gdy wczesnym rankiem po 7 jadę do pracy na rowerze i jest dosyć rześko, a potem, gdy wracam, jest już 30 stopni. Szukałam czegoś uniwersalnego, co będzie pasowało do wielu rzeczy, a w szczególności do moich letnich sukienek. Chciałam też koloru, bo ostatnio przeglądając najnowsze zdjęcia stwierdziłam, że czasami mam styl młodej duchem pani po pięćdziesiątce – zachowawczy i klasyczny do bólu. Faktem, który jednak ostatecznie przekonał mnie do zakupu, był materiał – 100% lyocell. W internecie czytam, iż:

Lyocell jest materiałem produkowanym z celulozy drzewnej. Proces produkcji lyocellu polega na rozpuszczeniu celulozy. Proces ten, choć wydaje się być podobnym do procesu produkcji wiskozy, różni się znacząco, zwłaszcza na poziomie stosowanych substancji. Do produkcji wiskozy jako rozpuszczalnik stosuje się substancje żrące, takie jak dwusiarczek węgla (CS2) i wodorotlenek sodu (NaOH), zaś do produkcji lyocellu używany jest n-tlenek n-metylomorfoliny (NMMO). Lyocell produkowany jest głównie w Stanach Zjednoczonych (gdzie znany jest głównie pod nazwą Tencel), Indiach, Wielkiej Brytanii oraz Austrii.

Produkcja lyocellu jest zatem przyjazna dla środowiska. Stosunkowo małe jest także zużycie wody w procesie produkcji, ok. 260 litrów/kg. Odzież z lyocellu ulega biodegradacji w przeciągu 6 tygodni. Lyocell łączy zalety bawełny i wiskozy. Posiada właściwości oddychające. Włókna lyocellu pochłaniają wilgoć i regulują temperaturę, w związku z czym ubrania z lyocellu można nosić przez okrągły rok. Lyocell jest także bardzo wytrzymały, gdy jest wilgotny, nie powinien się zatem niszczyć w praniu.

 

Monki Pam coat

 

Płaszcz jest bardzo szeroko skrojony. Wygląda równie dobrze zapięty jak rozpięty. Czekałam na niego ponad tydzień i po tym tygodniu spędzonym w papierowej kopercie był pognieciony, ale nie sprawiał wrażenia nieświeżego. Lyocell łatwo się prasuje. Jest podobny do wiskozy. Wczoraj pierwszy raz miałam go na sobie, przy czym nie traktowałam go jako płaszcza, który się zdejmuje przy wejściu do pomieszczenia, tylko jako narzutka. Przy noszeniu gniecie się minimalnie, aczkolwiek mniej niż wiskozowe bluzki koszulowe, które też często noszę latem. One gniotą się niestety trochę bardziej, ale latem zupełnie mi to nie przeszkadza. Płaszcz jest wygodny, nawet jeśli jest zapięty to nadal wystarczająco szeroki, że można w nim spokojnie jeździć na rowerze. Jest wystarczająco szeroki, ale także długi, sięga mi nawet ciut poza kolano, jest więc idealny do krótkich, letnich sukienek. Nie ma rozporków po bokach ani z tyłu, np. jak klasyczny trench. Zapięty wygląda trochę jak fartuch, ale nie przeszkadza mi to, z letnimi dodatkami w postaci wiklinowej torby i brązowych mokasynów.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s