comment 1

W nowym roku

Nowy rok,nowy oddech, nową kartkę rozpoczęłam już 31 grudnia, bo po co czekać do pierwszego? Wtedy zawsze długo się śpi, a gdy już po śniadaniu koło południa chwycę za kalendarz, mam wrażenie, że minęło już pół dnia.

W nowym roku chciałabym:

  • nauczyć się literackiego niemieckiego (poczytać Cień Wiatru po niemiecku)
  • mniej czasu spędzać w internecie przeglądająć kiepskiej jakośći kontekt
  • więcej czasu spędzać na świeżym powietrzu
  • popracować nad moim work-life balance

Dzisiaj czuję się jak nowonarodzony człowiek, bo świeci słońce, jest drugi dzień nowego roku, a ja nie jestem przeziębiona. Przez ostatni tydzień nękało mnie takie nieznośne przeziębienie, z okazji którego żaden lekarz nie wyśle cię na zwolnienie, żaden lek z apteki nie wyleczy tego w kilka dni, pani doktór nie chce przepisać antybiotyku, a tobie nie chce się żyć, tylko leżeć z zamkniętymi oczami i cicho pomrukiwać.

Jestem też człowiekiem na urlopie i tym bardziej cieszy mnie wolny czas niespędzony w pracy. Pierwszy raz jestem na ulropie z prawdziwego zdarzenia, o który musiałam pisać wniosek i który jest płatny. Najbardziej lubię sobie wyobrażać normalny dzień pracy i porównywać go z dzisiejszym. Dziś świeci słońce, a ja piję kawę w Świnoujściu – w normalny poniedziałek właśnie kończyłabym zajęcia i próbowała przekrzyczeć rozentuzjazmowany tłum dyktując zadanie domowe.

Nowy rok – zainwestowałam więc w kulturę:

  • płyta winylowa Hey Miłość! Uwaga! Ratunku! Pomocy! (z Biedronki!)
  • Kukbuk zima
  • Wysokie Obcasy Extra z Różdżką na okładce
  • “Zacznij kochać dizajn” Beaty Bochińskiej
  • “Miasta wyśnione. Siedem wizji urbanistycznych, które kształtują nasz świat” Wade Grahama
  • podwójne wydanie Madeleine Peyroux

Och, och. Jako że pierwszy raz wyjeżdżałam z mojego pięknego mieszkania, a nie z kwatery studenckiej, tęsknię, by do niego wrócić. Podlać kwiaty, zrobić pranie, zupę z mlekiem kokosowym, włączyć muzykę, poczytać w kuchni. Już niedługo. Tymczasem uskuteczniam dłuuuugie spacery po plaży i z powrotem promenadą.

 

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

1 Comment so far

  1. Cześć, jak się dzielić to się dzielić. JA mam zamiar nauczyć się czeskiego 🙂 częściowo już umiem pogadać ale trzeba się dokształcić… w końcu w pracy przydaje się i angielski, francuski, niemiecki i ostatnio czeski. Na rosyjski nie mam głowy 🙂 do tego do marca mam zamiar…b o mi kontrakt przeleci… nauczyć się nowego silnika renderującego…. a co do świeżego powietrza… od trzech lat mniej więcej mam swoje konie 🙂 i w tygodniu więcej jestem na powietrzu niż w domu… zważając na fakt że i żona i córa jeżdżą 🙂 Spełnienia planów

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s