comment 0

Poniedziałek, wrzesień

Wrzesień to zawsze świeży oddech, powiew świeżego powietrza, nowy początek. Słońce ma ten specyficzny odcień, dni robią się krótsze, a my staramy się zatrzymać w głowie myśli z urlopu i po prostu ten wakacyjny stan umysłu.

Ja wczoraj wypiłam bodaj dwa litry herbaty z miodem, więc chyba było to moje oficjalne pożegnanie lata.

Przyszły też zmiany w pracy – znów studiuję! Pracuję tylko trzy dni w tygodniu, a przez pozostałe dwa dni i część weekendu, jeśli zdołam coś z niego uszczknąć, będę pisać moją pracę magisterską. Przez ostatni rok byłam nastawiona na tak zwaną karierę, bo na uczelni miałam pozdawane wszystkie prace i pozostała mi tylko i wyłącznie praca magisterska do napisania. W międzyczasie natrafiła się oferta pracy, z której korzystałam. Praca ta dawała mi dużo satysfakcji i wcale nikt się nie pytał o mój dyplom, w związku z czym zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle kończyć te studia. Doszłam jednak do wniosku, że teraz akurat rzeczywiście nikt nie pytał o dyplom, bo jestem młoda i w ogóle, ale studiuje się też po to, żeby mieć pracę w wieku 40 i 50, i 60 lat, czyż nie? Także.

Dziś zbudziłam się dokładnie o tej godzinie, o której co dzień odjeżdża mój pociąg do pracy. Tym przyjemniej zapadłam się w łóżku, jeszcze trochę poleżeć… A potem zrobić sobie kawy. Na spokojnie, z ciepłym mlekiem. Nie na szybko, french press pomiędzy ubieraniem butów, a myciem zębów. Szybki chlust do kubka na wynos. Największym luksusem jest dla mnie obecnie to, że mogę rano normalnie się wyszykować. To znaczy mam te 15 minut na śniadanie, które jem siadając przy stole. Wypijam ciepły napój, myję zęby, maluję się trochę. Potem pracuję.

To znaczy taki jest plan.

Słucham porannego programu Trójki do końca – to jest luksus!

Ostatnio kupiliśmy nową kanapę i z rozbawieniem obserwuję, jak wraz z nowym meblem zmieniają się przyzwyczajenia. Przez tych kilka dni przeczytałam o wiele więcej stron książki niż kiedykolwiek! Wcześniej nie czytałam w domu, najczęściej tylko w podróży. W domu nie było się jakoś gdzie usadowić. Mieliśmy kanapę typowo studencką, nie była ładna, była tania, można było na niej siedzieć, a nawet spać. Największym jej mankamentem był brak oparcia, a jak tu czytać książkę, gdy oparcia brak?!

W weekend zasiadałam mościwie na kanapie i czytałam. Aktualnie “Mistrza i Małgorzatę”. Kupiłam ją przy okazji jakiejś promocji, nowy przekład, wydanie z zeszłego roku. Pomyślałam, że to taki klasyk literatury, że trzeba go po prostu mieć na półce. To taka bardzo jesienna książka, więc w sam raz na teraz. Nie wyobrażam sobie czytać Bułhakowa na plaży przy trzydziestu stopniach. Albo na działce, gdy sąsiad obok puszcza radio Jedynkę na cały regulator. Bułhakow wymaga herbaty w filiżance, pledu w kratę, podkolanówek i czarnego manicuru.

W weekend byliśmy na ryneczku na zakupach – wydaliśmy niedużo, a mamy wykwintne jedzenie dobrej jakości kupione u lokalnych producentów na cały tydzień. Kupiliśmy sery – dwa rodzaje gorgonzoli, ser kozi (który ostatnio uwielbiam, szczególnie z miodem lub konfiturą) i gruyere. Następnie u pani Greczynki nadziewane papryczki ostre i półostre, marynowany bakłażan i najlepsze na świecie serki z dużą ilością papryki i jeszcze większą ilością czosnku. Na zwieńczenie owoce i warzywa u pani – wzięłam też malinki i jagody, bo spojrzałam na nie tak z rozrzewnieniem i pomyślałam, że to może ostatnie w tym roku i jaka szkoda. Cieszy mnie też to, że jest sezon na lilie. Lilie to moje (nasze) ulubione kwiaty.

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s