comment 0

Wywczas

Wakacje spędziliśmy w Świnoujściu.

To nieszczęsne Świnoujście, które zawsze wydawało mi się porażą pod względem urlopowym, bo przecież mieszkałam tam przez pół mojego szczenięcego życia, nadal mieszkają tam moi rodzice, a odwiedziny u rodziców? Co to za urlop?! Podczas gdy inni urlopują za granicą, a niemieccy współtowarzysze rozglądają się za südostasien, jeśli już nie stare dobre gardasee, spanien bądź frankreich.

W tym roku dotarło do mnie, że wcale nie miałabym ochoty pojechać do wspomnianych Włoch czy innych krajów Europy, za którymi wszyscy przepadają, w pierwszej kolejności Woody Allen.

Jestem za leniwa.

Nie chce mi się organizować, ogarniać, każdego dnia stresować się, że oto nie mogę po śniadaniu zalec z książką w pozycji półleżącej, bo musimy odhaczać kolejne punkty z programu. Zwiedzać! Stać w dwugodzinnej kolejce do muzeum! Nie śpimy, zwiedzamy! Nie trzeba się stresować, żeby wiedzieć, że się odbyło urlop – z takiego wychodzę założenia.

Wakacje w kilku podpunktach:

  • przejechaliśmy niezliczone kilometry rowerem brzegiem morza
  • przeczytałam trzy książki w tydzień
  • nabyłam sporo książek na wyprzedaży w Empiku, które wypełniły prawie całą walizkę, więc żeby je zabrać nie spakowałam części ubrań
  • malinki na działce będą może za jakieś dwa tygodnie
  • byłam nad zalewem w Kamminke, nad zalewem szczecińskim, a jest to najpiękniejsze miejsce nad polskim morzem i wszyscy, którzy stoją w korkach w drodze nad morze i płacą ciężkie pieniądze za wszystko, powinni to wiedzieć. Nie nadmuchane zwierzęta i parawany o nieludzkiej długości, jako (była) miejscowa polecam ławeczkę nad zalewem!
  • na wzgórzu Golm jest godna uwagi wystawa o wojennej i przedwojennej historii Świnoujścia, szczególnie bombardowanie miasta 12 marca 1945 r., kiedy to zginęli niemieccy uchodźcy, przymusowi robotnicy wielu narodowości i wiele innych osób przebywających wtedy w mieście
  • na lato polecam do twarzy krem pomidorowy ze sklepu zielarskiego na Konstytucji
  • do następnego razu

 

 

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s