comment 0

Mimozami

Na obiad podano kaszę gryczaną z gulaszem i ogórkiem kiszonym. Na deser imbryczek białej herbaty, gorącej. Musiałabym się zastanowić, kiedy ostatni raz piłam gorącą herbatę. Przez całe lato i towarzyszące mu upały piłam herbatę mrożoną cold brew lub z z zamrażarki.

Zaczęło padać wczoraj wieczorem i pada bez przerwy aż do teraz. To żadne nadzwyczajne zjawisko, jak można się zewsząd dowiedzieć od meteorologów, którzy pewnie cieszą się w dzisiejszych czasach ocieplenia klimatu pewną prominencją. Z takim wytęsknieniem czekaliśmy na deszcz, że teraz przy byle kapuśniaczku zastanawiamy się chyba czy już odwołali to globalne ocieplenie.

Przypomniało mi się, że nie skończyłam czytać “Mistrza i Małgorzaty” rok temu, a to moja coroczna książka jesienno-zimowa. Zaczęłam ją czytać we wrześniu ubiegłego roku, ale nie wytrwałam, może zrobię w tym roku drugie podejście.

Przypomniało mi się też, że nie obejrzałam jednak wszystkich części Harry’ego Pottera, którą to kolekcję też kupiłam sobie z myślą o jesiennych popołudniach, kiedy niby by się gdzieś wyszło i coś porobiło, ale pada.

(Choć deszczowi można zaradzić, zawsze się można ubrać w jeszcze grubsze i bardziej nieprzemakalne rzeczy. Prawdziwą torturą jest dla mnie upał.)

Znaczy nieuchronnie nadeszła jesień.

Jestem do tego stopnia podatna na reklamę, że raz w okresie wczesnojesiennym rozważałam zakup birkenstocków wysłanych futerkiem, żeby je nosić z grubymi skarpetami i grubymi dżinsami podwiniętymi u kostki. Oczywiście gdzieś zobaczyłam reklamę kogoś tak ubranego na łonie natury, w tle najpiękniejsze babie lato, więc czemu by nie? Tego pomysłu na szczęście zaniechałam.

Aktualnie czytam książkę Moniki Sznajderman “Pusty las”, która mnie nastraja bardzo nostalgicznie i skłania do refleksji. Biografia miejsca –  reportaż o świecie, który przeminął. Do tego gatunku zaliczam też “Miedziankę” Filipa Springera i “Białowieżę szeptem. Historie z puszczy białowieskiej” Anny Kamińskiej.

 

 

Filed under: Życie

About the Author

Posted by

Studiuję, planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google photo

You are commenting using your Google account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s