comments 2

Po-Wolność

Jolanta Brach-Czaina pisała, że krzątanina jest podstawą naszej egzystencji.

Rytmy dnia wyznaczane przez naszą biologię – poranne i wieczorne oblucje, rytm dnia dyktowany spożywanymi posiłkami. Przygotowanie ich i sprzątanie po nich. Rytmiczne przygotowania do małych ceremonii.

Krzątanie się po domu, a więc miliony małych ruchów i dotyków. Poprawienie poduszek na tapczanie. Wyrównanie stolika do kawy. Podlanie kwiatów. Zaścielenie łóżka. Ubranie się. Piżama nie, inne ubranie.

Natknęłam się na ten cytat dwa lata temu czytając książkę Moniki Sznajderman i te słowa bardzo do mnie dotarły. Tak naprawdę zrozumiałam je w tym roku, w czasach pandemii.

(W czasach zarazy, jak to zwykło się mawiać wraz z początkiem pierwszego lockdownu, pamiętacie to? Cośtam-cośtam w czasach zarazy, brzmiały wszystkie nagłówki i podpisy zdjęć na instagramach, a internetowi twórcy poklepywali się za to jakże lotne nawiązanie do literatury światowej.)

W czasach pandemii nauczyłam się mieszkać we własnym domu. Wcześniej tu nocowałam i ładowałam telefon. Ten adres podawałam do dostarczenia jedzenia. Góra raz w tygodniu nawiązywałam kontakt z mieszkaniem, kiedy trzeba to było je posprzątać, bo przecież w sobotę się sprząta. Nauczyłam się tu mieszkać, a więc spędzać tutaj czas.

Jeszcze w ubiegłym roku myślałam, że skoro nie pracuję to trzeba robić coś pożytecznego. Obierałam sobie dziwne i śmieszne w swojej istocie cele, że teraz oto oglądam ten i ten serial i to było moje zajęcie. Po śniadaniu zasiadałam do komputera i jechałam cały sezon i jeszcze byłam z siebie zadowolona, bo nie scrollowałam bez sensu na instagramie, tylko jednak miałam jakieś konkretne zajęcie, cokolwiek by to było. Dzisiaj śmieję się z siebie i nie jestem w stanie przypomnieć sobie fabuły żadnego z tych połkniętych w ten sposób seriali.

Krzątanina jest istotą egzystencji. Wywietrzyć. Zetrzeć kurze. Umyć lustro w łazience. Nalać wody do dzbanka. Wstawić zmywarkę. Wynieść śmieci. Podlać kwiatki. Wyrzucić stare gazety.

Życie polega na wiecznym segregowaniu już niepotrzebnych rzeczy.
Czy ktoś to jeszcze będzie jadł?
Czy ktoś to będzie czytał?
Czy ta ulotka jest komuś potrzebna?
Czy to można wyrzucić?

Redukcja posiadanych rzeczy to ostatnio moja pasja. Nienawidzę bałaganu i nieporządku. Muszę wiedzieć, gdzie co mam. Ostatnio, mimo mojego młodego wieku, ogarnia mnie też strach, że pozostanie po mnie syf i ktoś będzie musiał to sprzątać. Wiecie, te starsze osoby po których dziedziczy się zagracone mieszkanie i najpierw należy podjechać śmieciarką, bo tyle są te rzeczy mniej więcej warte.

A więc staram się doceniać drobne czynności życia codziennego, bo to one są podstawą mojej egzystencji. Ta kawa popołudniu – jak to wspaniale móc się naprawdę skupić na jej przyrządzaniu. Powiedzieć sobie, że to jest teraz ważne. Zjeść normalnie, powoli, a nie szybko, bo praca, bo telefon, bo Zoom. Tego nauczyłam się. Wszystkie zwykłe czynności są ważne, bo praca mnie nie definiuje. Kiedyś byłam głupia i wybiegałam z domu bez śniadania, bo się spieszyłam do pracy, bo przed zajęciami miałam coś jeszcze wydrukować. Kiedy chciałam coś zjeść, bo żołądek dawał znać, ale przerwa się skończyła, więc musiałam pociągnąć kolejne 90 minut o suchym pysku.

Co to jest w ogóle?

Teraz już tak nie ma. Teraz jest spokój. Z błahych rzeczy robię wielkie wydarzenie, bo na tym życie teraz polega. Nie dorabiam do tego ideologii, nie mówię na to mindfulness, nie ubieram się codziennie w len. Krzątanina jest podstawą egzystencji.

Zamknąć okno. Wstawić zmywarkę. Prysznic. Piżama. Pośćielić łóżko. Otworzyć okno. Wywietrzyć. Powtórzyć.

Filed under: Życie

About the Author

Veröffentlicht von

Planuję, filozofuję, reflektuję, opisuję, dekoruję... Z przyzwyczajenia, z przyjemności, z prokrastynacji, z chęci dokumentowania.

2 Comments

  1. Odnoszę wrażenie, że to „siedzenie“ w domu trochę nam posłużyło. Nie pamiętam kiedy ostatnio ciągnęło mnie do sadzenia kwiatów ( jestem mistrzem ich suszenia choć i mam na koncie utopienie Azali). Łapie się również na tym że ogarniam swoją przestrzeń życiowa tak bardzo że moi mężczyźni są trochę wręcz zszokowni moją dbałością o nasze gniazdko 🙂 Pozdrawiam 🙂

    Gefällt mir

Kommentar verfassen

Trage deine Daten unten ein oder klicke ein Icon um dich einzuloggen:

WordPress.com-Logo

Du kommentierst mit Deinem WordPress.com-Konto. Abmelden /  Ändern )

Google Foto

Du kommentierst mit Deinem Google-Konto. Abmelden /  Ändern )

Twitter-Bild

Du kommentierst mit Deinem Twitter-Konto. Abmelden /  Ändern )

Facebook-Foto

Du kommentierst mit Deinem Facebook-Konto. Abmelden /  Ändern )

Verbinde mit %s