All posts filed under “Życie w Niemczech

comment 0

Styczeń

Dzisiaj postanowiłam być produktywna. Skoro już urządziłam sobie w mieszkaniu miejsce do pracy z prawdziwego zdarzenia, na które składa się duże biurko, lampka biurowa, półka nad biurkiem zawierające wszystkie potrzebne szpargały, które należy mieć pod ręką, stary masywny dziurkacz znaleziony na pchlim targu, podręczny stolik… Read More

comment 0

Jak wytłumaczyć Polskę

Nie myślałam długo nad tym wpisem i właściwie piszę go tak trochę z bomby. Przeczytałam właśnie wywiad z Filipem Springerem na temat jego najnowszej książki “Miasto Archipelag”. Wspomniał o tym, że w Polsce nie ma czegoś takiego jak decentralizacja urzędów, tak jak to robi się… Read More

comments 4

#619; Jak zostałam freelancerką

Zupełnie przez przypadek i od niechcenia zostałam freelancerką. Dziwi mnie to o tyle, że śledziłam wcześniej długi czas BlogFreelancerki Gosi Zimniak, naczytałam się książek i artykułów na temat bohaterskiego wyrwania się z korporacyjnego piekła celem założenia klubokawiarni lub sprzedawania artefaktów na Etsy. Dodatkowo bycie freelancerem… Read More

comment 0

#615; W Ruhrgebiet

Ruhrgebiet, Zagłębie Ruhry. Spędzamy właśnie kilka dni w Bochum. Oficjalnie z okazji 60-tych urodzin, dla mnie to jednak bardziej kilka beztroskich oderwanych od rzeczywistości dni, przed rozpoczęciem nowej pracy. Jakoś tak zawsze jest, że będąc tu przestawiam się na inny tryb i żyję trochę innym… Read More

comment 0

#612; Jak robiłam praktykę

Na początku marca odbywałam praktyki, a były to pierwsze praktyki z prawdziwego zdarzenia w moim życiu. Moją prawdziwą pierwszą praktykę odbyłam w dziwnym biurze tłumaczeń znajdującym się w World Trade Center Poznań i na tym kończyły się wszelkie atrakcje. W ramach mojej praktyki wysłuchałam jednej… Read More

comment 0

#595

Grunt to wyznaczać sobie samemu deadliny. Skończyłam pisać właśnie niżej wspomniany essay. Tak, czułam się jak pisarka. Brakowało mi tylko lampki wina i przedwojennej maszyny do pisania. Z mojego doświadczenia wynika, że terminy są tutaj dosyć elastyczne. Można oddać pracę z półrocznym opóźnieniem i też… Read More

comment 0

#572; Wychowywanie dzieci po niemiecku

Nie mam dzieci, tym bardziej nie mam niemieckich dzieci, nie znam nawet rodziców Niemców i rodziców wychowujących dzieci w Niemczech, dlatego wszystko poniższe to czyste obserwacje. Odbywamy z Julianem bajeczną podróż miłym pociągiem UBB. Jedziemy w kierunku Züssow. Jak dla mnie jest całkiem ładnie. Podróżuję… Read More

comment 0

#562; Mój dorosły pokój

W tym roku akademickim wynajmuję nieumeblowany pokój. Już sam ten fakt jest nowością samą w sobie, a w dodatku rozpatruję ten okres wynajmu w perspektywie przynajmniej najbliższych dwóch lat, więc mogę nieco poważniej pomyśleć o urządzaniu pokoju. Poprzedni właściciel pozostawił po sobie nieduży regał z… Read More