All posts filed under “Życie

comment 0

Anse

Zimno się zrobiło. Wrzesień przyszedł trochę za szybko. Na ryneczku pojawiły się pierwsze wrzosy, a pomidory nadal takie dobre. Czy to trochę nie za wcześnie na wrzosy? Nie za późno na pomidory? Ten czas, popołudniem, gdzieś pomiędzy szesnastą a siedemnastą – wtedy mogłabym zmieniać świat!… Read More

comment 0

O tym, jak rządzi mną konsumpcjonizm

Czasami łapię się na tym, że popołudniu odpoczywając po pracy, w myślach kiełkuje myśl, że oto jeszcze muszę coś zrobić – na przykład skoczyć do miasta, żeby wejść do tego jednego domu towarowego, który prowadzi Burt’s Bees i kupić sobie ich krem do rąk z… Read More

comment 0

Lekcja minimalizmu w Świnoujściu

A właściwie przyspieszony kurs minimalizmu. Nie chodzi nawet o Świnoujście samo w sobie, jakoby to ono minimalizmem stało (broń Boże…), chodzi bardziej o wyjazdy wszelakie. Jestem na takim etapie, że wakacjami nazywam odwiedziny u rodziców, co się jeszcze załapuje na wakacje, bo to wystarczająco daleko,… Read More

comment 0

Glutenfull

Próbowałam przez cały zeszły tydzień odżywiać się bez glutenu, nabiału i cukru. Udało mi się to dość przyzwoicie, głównie dlatego, że nie chodzimy regularnie na zakupy, bo zazwyczaj nam się nie chce, tak więc chleba w domu po prostu nie było, a przed szóstą rano… Read More

comment 0

Lipsk wiosną

Najlepsze uczucie na świecie to zbudzić się rano w sobotę i jeszcze leżąc w łóżku poczuć powiew świeżego powietrza na twarzy. I tak sobie leżeć, oddychając miarowo, mając cały piękny dzień przed sobą, powoli, nieśpiesznie zastanawiając się, po którą książkę lub czasopismo by tu sięgnąć,… Read More

comment 0

Dziś jestem chora

Wczoraj wieczorem śledziliśmy pierwsze wiadomości z belgijskiej telewizji na temat wyborów prezydenckich we Francji. Mediom francuskim grożą bodaj surowe kary pieniężne za spekulowanie na temat wyników przed zamknięciem lokali wyborczych. Dom wypełnił się językiem francuskim, transmisja na żywo. W kuchni w radiu równie podekscytowane Deutschlandradio.… Read More

comment 0

Melduję się!

Zamilkłam na pewien czas. Trudno mi było znaleźć czas. To znaczy, miałam nawet tego czasu trochę, ale czas, kiedy to nie jestem zestresowana, smutna lub zmęczona – tego czasu trochę brakuje. W radiu Marek Niedźwiecki puszcza jak co sobotę świetną muzykę. Za oknem znów deszcz,… Read More

comment 0

Detoks szafy – wrażenia

Jakiś czas temu postanowiłam pozbyć się z mojej szafy poliestrowych ubrań. Nie chodziło nawet o wszystkie sztuczne włókna, tylko poliester. Ten okropny poliester, którego tumany znajdziemy w każdej sieciówce na wyprzedaży. Jestem zdania, że poliester jest w modzie zdecydowanie nadużywany. O ile można zrozumieć jego… Read More

comment 0

Luty

Moment, w którym przypominam sobie o blogu to moment absolutnego relaksu i wewnętrznego balansu. Oznacza to, że zrobiłam już wszystko, co miałam zrobić. Wywietrzyłam, zdjęłam pościel, wstawiłam pranie, podlałam i wykąpałam kwiaty, wstawiłam rosół, posegregowałam ubrania w szafie, odkurzyłam, także pod łóżkiem, włączyłam zmywarkę. Teraz… Read More

comment 0

Styczeń

Dzisiaj postanowiłam być produktywna. Skoro już urządziłam sobie w mieszkaniu miejsce do pracy z prawdziwego zdarzenia, na które składa się duże biurko, lampka biurowa, półka nad biurkiem zawierające wszystkie potrzebne szpargały, które należy mieć pod ręką, stary masywny dziurkacz znaleziony na pchlim targu, podręczny stolik… Read More